- Fakt, że nie będzie ustawy o zapłodnieniu in vitro, nie znaczy, że nie będzie rozwiązań prawnych - wyjaśniła posłanka Platformy Joanna Mucha. Dodała: - Uregulujemy zapłodnienie in vitro tak samo jak wszystkie inne procedury medyczne.

Na pytanie, czy nie szkoda kilku miesięcy pracy komisji bioetycznej, Joanna Mucha odpowiada, że absolutnie nie.

- To nie był stracony czas. Wiele się nauczyłam. Teraz tę wiedzę wykorzystuję w zespole w PO. Popełniliśmy jednak duży błąd komunikacyjny. Projekt ustawy posła Gowina został przedstawiony jako wynik pracy zespołu bioetycznego lub jako projekt Platformy. Tak nie jest. To jest autorski projekt posła Gowina.

Zdaniem Joanny Muchy ustawa o in vitro nie jest w zasadzie potrzebna,  jej brak nie oznacza bowiem braku regulacji prawnych. W Polsce nie ma przecież ustawy o przeszczepach serca, co nie przeszkadza ich dokonywać.

- Posłowie potrzebowali debaty o in vitro - przekonuje posłanka PO. - Polacy również, aby móc odnieść się do argumentów, które słyszą z różnych stron. Część regulacji z czasem zostanie przecież przyjęta w Sejmie, jak choćby zakaz tworzenia hybryd czy eksperymentowania na zarodkach. Minister zdrowia określi techniczne kwestie metody zapłodnienia in vitro, ale to tylko część szerszego zagadnienia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH