Zdecydowane "nie" dla metody in vitro zawarte w liście pasterskim episkopatu zaskoczyło posłów Platformy. Powstaje pytanie, czy kompromis z nauką Kościoła, na który liczyli twórcy regulacji zasad dostępu do zapłodnienia pozaustrojowego, jest w tym przypadku w ogóle możliwy?

- Poglądy biskupów na in vitro są znane od dawna, niedzielny list nie jest nowością - mówi wiceszefowa Sejmowej Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera z PO. - Ale tak skrajne potępienie zapłodnienia pozaustrojowego kilka dni po tym, jak arcybiskup Hoser chwalił projekt posła Gowina, utrudni nam pracę nad dokończeniem tej ustawy.

Niedzielny list, w którym biskupi napisali, że korzystanie z in vitro jest moralnie niedozwolone, szczególnie poruszył zwolenników zliberalizowania  rozwiązań zaproponowanych przez Jarosława Gowina, a szczególnie  rygorystycznego zakazu tworzenia i zamrażania nadliczbowych zarodków czy zastrzeżenia, że z metody zapłodnienia pozaustrojowego mogą korzystać tylko małżeństwa.

- O tym, czy te propozycje posła Gowina pozostaną, jako obowiązujące zapisy, zdecyduje zespół wspierany przez grono ekspertów medycznych - mówi Beata Małecka-Libera. - Oprócz problemów etycznych członkowie grupy będą musieli przedyskutować też kwestie medyczne. Dopiero wtedy rozstrzygną niezwykle trudne kwestie, ile pobierać zarodków, czy je zamrażać, jak przechowywać.

Jeżeli projekt ustawy o in vitro zostanie ostatecznie zliberalizowany, to Platforma może się pożegnać z poparciem PiS. Większość z posłów tej partii swój głos za lub przeciw ustawie uzależniało od stanowiska Kościoła.

- Jeżeli PO nie zmieni zapisów dotyczących zakazu niszczenia zarodków, to wielu z nas ustawę poprze - mówi poseł Joachim Brudziński z PiS. - Popracia nie będzie, jeśli Platforma zacznie kombinować przy ustawie. Sądzę jednak, że się na to nie odważy. Na mówieniu się skończy i ostatecznie zwycięży propozycja Gowina.

Pytany o dalsze losy projektu wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Dolniak nie chce wyjawić, czy postulaty frakcji liberalnej zostaną uwzględnione. - Zrobimy jednak wszystko, by kontrowersji było jak najmniej - mówi.

Sam autor projektu, Jarosław Gowin, nie ma wątpliwości, że koledzy z klubu nie będą zanadto majstrować w zapisach. - Projekt w tym kształcie pozwala na kompromis z Kościołem. A porozumienie jest już bardzo blisko - przekonuje poseł Gowin.

Nie uważa też, że niedzielny list episkopatu to koniec szans na wspólne stanowisko: - Biskupi krytykują samo in vitro, co nie jest zaskoczeniem, ale ani słowem nie wypowiadają się o regulacjach prawnych - argumentuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH