Za 26 tys. zł można kupić w Polsce dziecko urodzone przez nieznaną kobietę, będącą w ciąży w chwili zawierania transakcji. Dziecko od surogatki kosztuje od 50 tys. zł.

Reporter Superwizjera TVN przez internet skontaktował się z pośrednikiem i po trzech dniach od pierwszego telefonu usłyszał ofertę kupna dziecka.

Dziennikarz wcielił się w rolę zamożnego przedsiębiorcy, którego żona nie może zajść w ciążę. W internecie znalazł adres instytucji, podającej się za centrum adopcyjne. Tam wyjaśniono mu, że na ma problemu: może kupić nasienie, komórki jajowe lub wynająć surogatkę, tj. kobietę, która da się zapłodnić męskim nasieniem, zajdzie w ciążę i urodzone dziecko przekaże innym rodzicom. Odbędzie się to legalnie, po przejściu całej procedury adopcyjnej. Dziecko od surogatki kosztuje od 50 tysięcy złotych.

Reporterowi złożono także inną propozycję: pośrednik poinformował, że zna kobietę, która na przełomie grudnia i stycznia spodziewa się dziecka i może je sprzedać po urodzeniu za 26 tysięcy. Nie chciał jednak skontaktować ojca z przyszłą matką jego dziecka. Zaproponował za to pomysłowy plan adopcji.

W Polsce istnieje niczym nieograniczony handel komórkami jajowymi, nasieniem, surogatkami i – jak się okazuje – dziećmi z ominięciem procedury adopcyjnej. Czy politycy widzą problem? W jaki sposób zamierzają go rozwiązać? Jak ma się on do ustawy o in vitro? Te pytania wciąż czekają na odpowiedź.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH