Idą zmiany dla lekarzy-orzeczników w medycynie sportowej: certyfikat to już za mało

Orzeczenia lekarskie dla zawodowych sportowców wydawali dotąd specjaliści w dziedzinie medycyny sportowej i lekarze z certyfikatami, którzy ukończyli odpowiednie szkolenie. Projekt rozporządzenia ministra zdrowia pozbawia tych ostatnich uprawnień orzeczniczych.

Szkolenie przeszło 347 lekarzy; posiadają odpowiedni certyfikat Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej (PTMS). Specjalne szkolenia (ABC Medycyny) organizowane są od kilku lat wspólnie ze Związkiem Powiatów Polskich, żeby uzupełnić niedobory kadrowe. Po ich ukończeniu lekarze uzyskują możliwość wydawania orzeczeń z zakresu medycyny sportowej, umożliwiające zawodnikowi uprawianie sportu i udział w zawodach.

– Propozycja resortu zdrowia pozbawia ich takiej możliwości, bo nie są specjalistami medycyny sportowej, mimo że zostali przeszkoleni w tym zakresie – mówi Witold Furgał, sekretarz PTMS.

Jeśli chodzi natomiast o sportowców, to nie muszą się martwić, bo zaświadczenia lekarskie o braku przeciwwskazań do uprawiania określonej dyscypliny wydane na podstawie dotychczasowych przepisów zachowają ważność przez okres, na jaki zostały wydane.

Konsekwencje ustawy
W każdym razie „projekt rozporządzenia w sprawie kwalifikacji lekarzy uprawnionych do wydawania orzeczeń lekarskich zawodnikom oraz zakresu wymaganych badań lekarskich niezbędnych do uzyskania orzeczenia lekarskiego” zakłada, że świadczeniem usług w zakresie medycyny sportowej zajmowaliby się tylko lekarze po kierunkowej specjalizacji. Żeby ją zrobić, trzeba być specjalistą chorób wewnętrznych, rehabilitacji medycznej, chirurgii, albo ortopedii.

Takich pełnoprawnych specjalistów jest w kraju 248, działają w 200 placówkach świadczących usługi w zakresie medycyny sportowej. Zajmują się kadrą narodową w olimpijskich dyscyplinach sportu. Wydają zaświadczenia uprawniające do uprawiania wybranej dyscypliny oraz uczestnictwa w zawodach.

Co się stanie z polskim sportem, jeśli tylko oni będą do dyspozycji zawodników?

Dr n. med. Andrzej Rakowski, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny sportowej jest zaniepokojony ewentualnymi skutkami rozporządzenia.

– Będę prosił o spotkanie z minister Ewą Kopacz – zapowiada w portalu rynekzdrowia.pl i mówi o wątpliwościach jakie ma po lekturze propozycji resortu.

Przyjęte rozwiązania są konsekwencją ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie, w której zapisano, że jedynie specjalista z zakresu medycyny sportowej może wydawać opinie o zdolności do uprawiania sportu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH