Hanna Gronkiewicz-Waltz: skontrolujemy poszanowanie praw pacjenta - płodu

Warszawski ratusz zlecił zbadanie poszanowania praw płodu, jako pacjenta, w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Warszawie kierowanym przez prof. Bogdana Chazana. Ta strategia być może uchroni go przed utratą funkcji dyrektora.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz jest w trudnej sytuacji. Odwołanie prof. Chazana z funkcji dyrektora szpitala narazi ją na demonstracje obrońców życia, dla których jest on ikoną sprzeciwu wobec aborcji. 

Sprawa dotyczy sytuacji sprzed miesiąca, kiedy to prof. Chazan poinformował pacjentkę, której płód miał stwierdzone bezmózgowie, że nie wyraża zgody na aborcję w jego szpitalu ze względu na konflikt sumienia. Nie wskazał też innego szpitala, który dokonałby tego zabiegu. Od trzech tygodni trwają w szpitalu kontrole: rzecznika praw pacjenta, miasta Warszawy, NFZ, lekarskiego rzecznika odpowiedzialności zawodowej i krajowego konsultanta ds. Ginekologii.

Do tej pory tylko rzeczniczka praw pacjenta stwierdziła naruszenie prawa pacjentki do informacji i do odwołania się od opinii lekarskiej. Z tą opinią nie zgadza się prof. Chazan. Jak przyznał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl osoby kontrolujące szpital z ramienia Rzecznika Praw Pacjenta odmówiły zbadania, czy poszanowano prawo pacjenta płodu.

Wyjaśnił ponadto, że nawet gdyby chciał udzielić pacjentce wskazówek na temat miejsca wykonania aborcji, nie miałby takiej możliwości, ponieważ nie istnieje żadna informacja, do których szpitali można kierować tego rodzaju przypadki. W jego ocenie podobnego zdania jest prof. Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich. Zauważa ona na kanwie tego przypadku pewną nieprawidłowość w prawie: żądanie od lekarza, który ze względu na klauzulę sumienia odmawia wykonania danej procedury, wskazania lekarza, który tego dokona, jest w istocie współuczestniczeniem w tej procedurze.

Niestety prof. Lipowicz twierdzi, też coś innego. W takim wypadku obowiązek poinformowania pacjentki o miejscu, w którym taki zabieg byłby możliwy, ciąży na dyrektorze placówki, a prof. Chazan łączył te obie funkcje w jednej osobie.

W odpowiedzi na ten zarzut prezydent stolicy zapowiedziała we wtorek 1 lipca, że komisja miasta zbada poszanowanie praw pacjenta-płodu. Komisja już zwróciła się o opinię do prenatologa, specjalisty od zdrowia płodu. Ma chodzić o podważenie zarzutu, że prof. Chazan specjalnie odwlekał termin konsultacji pacjentki, aż płód osiągnął 24. tydzień, kiedy legalna aborcja jest w zasadzie wykluczona.

Prof. Chazan wyjaśniał, że pacjentka miała zlecone badania DNA płodu i to na ich wyniki czekał z konsultacją. Zasięgnięcie opinii prenatologa ma więc rozstrzygnąć, czy te badania były konieczne do postawienia diagnozy "ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu", które jest wskazaniem do aborcji, czy też wystarczyły do tego wykonane wcześniej badania: dwukrotne USG i rezonans elektromagnetyczny. Gdyby prenatolog stwierdził, że badania DNA były konieczne, prof.Chazan uwolniłby się od zarzutu blokowania prawa pacjentki do aborcji w innej placówce.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH