Grzegorz Wrona: sądy lekarskie nie odbierają prawa wykonywania zawodu za odmowę aborcji

Nie znam przypadku, aby którykolwiek z rzeczników odpowiedzialności zawodowej wystąpił do sądu lekarskiego z wnioskiem o pozbawienie lekarza prawa wykonywania zawodu za to, że ten odmówił wykonania aborcji - wyjaśnia dr Grzegorz Wrona, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej.

Jestem zobowiązany powiedzieć z prawdopodobieństwem, które graniczy z pewnością, że sądy lekarskie nie orzekały w takich sytuacjach o zakazie prawa wykonywania zawodu.

Kara pozbawienia prawa wykonywania zawodu to najwyższa z katalogu kar, którymi dysponują sądy lekarskie. Wśród nich znajdują się: upomnienie, nagana, kara pieniężna (od jednej trzeciej do czterokrotnego przeciętnego wynagrodzenia w Polsce), zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w jednostkach ochrony zdrowia na czas określony (do pięciu lat), ograniczenie zakresu czynności lekarskich, zawieszenie prawa wykonywania zawodu na czas określony (do pięciu lat), i wreszcie pozbawienie prawa wykonywania zawodu.

Z dostępnych mi danych sądy lekarskie tę najsurowszą z kar, czyli pozbawienie prawa wykonywania zawodu, orzekały w sytuacjach dotyczących molestowania seksualnego pacjentów. I to są kwestie, które do tej pory sądy lekarskie uważały za najbardziej drastyczne. 

Polski ustawodawca toczy obecnie dyskusję, czy sądy lekarskie w ogóle powinny dysponować taką karą, czyli wykluczać raz na zawsze z możliwości wykonywania zawodu. Tutaj i etycy, i prawnicy, ale też lekarze zastanawiają się, czy nie powinniśmy dawać szansy na resocjalizację, na poprawę takim lekarzom. W moim przekonaniu właśnie to, że sięgamy po tego rodzaju karę w bardzo określonych sytuacjach, świadczy o tym, że działamy z dużym rozsądkiem.

W sprawie dotyczącej zdarzenia, które miało miejsce w Szpitalu Specjalistycznym im. św. Rodziny w Warszawie Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej nadal prowadzi postępowanie. Jest to postępowanie w sprawie odmowy wykonania zabiegu aborcji. Innymi słowy NROZ nie przesądził jeszcze, który z lekarzy, jeżeli któryś w ogóle, popełnił przewinienie zawodowe. Gromadzimy w tej chwili wszystkie dane, które pozwolą na dokładną analizę tego zagadnienia.

Moje doświadczenia dotyczące prac nad obowiązującym prawem skłaniają mnie do wniosku, że kiedy działa się pod presją szeroko nagłaśnianych medialnie wydarzeń i jest oczekiwanie szybkiego załatwienia sprawy, tworzone jest złe prawo.

Podobnie rzecz się ma w sprawach indywidualnych. Mam tu na myśli oczywiście toczące się postępowanie wyjaśniające zdarzenie, jakie miało miejsce we wspomnianym szpitalu. Być może będziemy mieli do czynienia z obwinionym lekarzem, obwinionym o popełnienie określonego przewinienia zawodowego - z drugiej strony będziemy mieli do czynienia w tej sytuacji z pacjentem, który został pokrzywdzony i tu trzeba będzie naprawdę bardzo mocno wyważyć racje -wysłuchawszy tak jednej, jak i drugiej strony - aby wyciągnąć stosowne wnioski.

Ustawodawca w 2009 roku przesądził, że NROZ dysponuje czasem sześciu miesięcy na zakończenie swojego postępowania wyjaśniającego. To nie oznacza, że nie mamy takich spraw, które kończymy w okresie po półtora miesiąca, czy po dwóch miesiącach. Natomiast na pewno nie kończymy w tak krótkim czasie spraw związanych z sytuacjami bardzo skomplikowanymi. A tu, mam wrażenie, mamy właśnie do czynienia z taką skomplikowaną kwestią. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH