Gowin o ustawie o innowacyjności: motywacja dla naukowców Uczelnie, tak jak instytuty badawcze zostały zobligowane do tego, by 0,5 proc. swoich dotacji na utrzymanie potencjału badawczego przeznaczać na komercjalizację badań. Fot. Fotolia

Ulgi podatkowe dla przedsiębiorstw inwestujących w badania i rozwój, a także motywacja dla naukowców, by angażować się we wdrożenia - to zdaniem wicepremiera Jarosława Gowina korzyści, jakie da tzw. mała ustawa o innowacyjności, której projekt przyjął rząd.

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw określających warunki prowadzenia działalności innowacyjnej (czyli tzw. mała ustawa o innowacyjności) przedłożył minister nauki i szkolnictwa wyższego.

- Liczymy na to, że dzięki tej ustawie wzrosną nakłady na badania i rozwój. Po pierwsze - ustawa przyniesie realną zachętę w postaci ulg podatkowych dla przedsiębiorców, którzy chcę współpracować z nauką. A po drugie - sami naukowcy też będą mieć większą motywację, by angażować się we wdrożenia - skomentował w rozmowie z PAP wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

- Ustawa jest ważnym warunkiem realizacji Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Jeśli mamy mieć innowacyjną gospodarkę, musimy w szerszym zakresie doprowadzić do współpracy świata nauki i biznesu, a to się nie uda bez realnych ulg podatkowych oraz bez ograniczenia biurokracji - dodał Gowin.

- Wprowadzamy realne ulgi podatkowe, których boleśnie brakuje w obecnej ustawie - podkreślił wicepremier. Dodał, że chodzi m.in. o zniesienie opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej, podwyższenie kwoty odliczenia kosztów na działalność B+R czy podwojenie czasu - z trzech do sześciu lat - kiedy można odliczać koszty na działalność B+R.

- W przypadku start-upów przewidujemy możliwość zwrotu gotówkowego 18 proc. nakładów, o ile firma nie uzyskuje w danym roku zysków - powiedział.

Jarosław Gowin zaznaczył, że w ramach nowelizacji jest też obszar zmian, które dotyczą samej nauki. - Po pierwsze uczelnie, tak jak instytuty badawcze zostały zobligowane do tego, by 0,5 proc. swoich dotacji na utrzymanie potencjału badawczego przeznaczać na komercjalizację badań. Nieumiejętność komercjalizowania to bowiem jedna z pięt achillesowych polskiej nauki - powiedział minister.

Dodał, że nowelizacja ma też znacznie uprościć i odbiurokratyzować procedurę tzw. uwłaszczenia naukowców, czyli nadawania im praw własności intelektualnej do wyników przeprowadzonych badań.

- Do tej pory uczelnia musiała obligatoryjnie przeprowadzać proces uwłaszczenia i wdrażać skomplikowaną i czasochłonną procedurę niezależnie, czy naukowiec był komercjalizacją swojego wynalazku zainteresowany czy nie - podsumował.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH