Przypomnijmy, że sąd I instancji uznał, że redaktor naczelny i wydawca tygodnika muszą przerosić Alicję Tysiąc i zapłacić jej 30 tys. zł.

Powódka wywalczyła w Strasburgu odszkodowanie za to, że w Polsce nie pozwolono jej usunąć ciąży, choć urodzenie dziecka mogło grozić jej nawet utratą wzroku. Katowicki sąd podzielił zdanie Alicji Tysiąc, że w komentujących tę sprawę tekstach tygodnika znalazły się sformułowania napastliwe, obraźliwe i pogardliwe.

Strona pozwana zaraz po ogłoszeniu wyroku w pierwszej instancji zapowiedziała apelację. W wydanym 3 listopada oświadczeniu redakcja „Gościa Niedzielnego” uznała wyrok za „rażąco niesprawiedliwy”, oparty na błędnych ocenach treści jednego z felietonów ks. Gancarczyka. Redakcja zaprzecza też, by używała –jak nazwał to sąd  – „języka nienawiści”.

„Wierzymy, że wyrok, od którego odwołaliśmy się, zostanie należycie oceniony przez instancję odwoławczą” - napisano w oświadczeniu. W tym tygodniu upływa termin, który strona pozwana miała na złożenie apelacji.

W apelacji przedstawiciele redakcji po raz kolejny podkreślają, iż nie jest prawdą, że w felietonie „Siła przyzwyczajenia” ks. Marek Gancarczyk porównał Alicję Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy.

Odnośnie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, „Gość Niedzielny” nie zgadza się z oceną, że sprawa zakończona korzystnym dla Alicji Tysiąc wyrokiem dotyczyła tylko braku procedur odwoławczych w polskim prawie. „Od samego początku w całej sprawie chodziło przede wszystkim o dostęp do aborcji” - uważa redakcja.

„Gość Niedzielny” kwestionuje też twierdzenia wyroku, że określenie początku ludzkiego życia i co za tym idzie jego prawna ochrona to sprawa światopoglądu katolickiego. „Zgodnie z polskim prawem, życie człowieka jest chronione od momentu poczęcia (...) zaś kodeks karny traktuje nielegalną aborcję jako przestępstwo przeciwko życiu” – głosi oświadczenie tygodnika.

Alicja Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić jej nawet utratą wzroku. Po porodzie jej wzrok pogorszył się; przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką. Na brak możliwości aborcji poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania. Istotą orzeczenia trybunału w Strasburgu było wskazanie na brak w polskim prawie procedur odwoławczych od decyzji lekarzy. W pozwie Tysiąc domagała się 50 tys. i przeprosin za bezprawne sugerowanie w "GN", że usiłowała dopuścić się zabójstwa. Zarzuciła też tygodnikowi, że ingerował w jej życie prywatne poprzez sugerowanie, że nie chciała swego dziecka. Uważa też, że „GN” porównał ją do hitlerowskich zbrodniarzy i bezprawnie zamieścił jej zdjęcie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH