Gorzów Wlkp.: zwolniony - usatysfakcjonowany

Sąd w Szczecinie uznał, że nie było podstaw do natychmiastowego zerwania umowy cywilnoprawnej z ordynatorem chirurgii dziecięcej Piotrem Gajewskim. Zdaniem sądu Marek Twardowski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim, zwalniając ordynatora działał pod wpływem emocji, a nie racjonalnych przesłanek.

- Musiałem od razu opuścić oddział jak jakiś przestępca, a miałem wtedy dyżur. Byłem odpowiedzialny przede wszystkim za ludzi, ale także przecież za bardzo drogi sprzęt, kompletowany przez lata - wspomina w Gazecie Wyborczej Piotr Gajewski, który z  gorzowskim szpitalem związany był prawie przez 30 lat. Obecnie pracuje na oddziale chirurgii i urologii dziecięcej w Szczecinie, jest też lubuskim konsultantem ds. chirurgii dziecięcej.

Wyrokiem sądu apelacyjnego z 5 lipca szpital ma wypłacić chirurgowi ekwiwalent utraconych trzymiesięcznych zarobków wraz z odsetkami i pokryć koszty sądowe (w tym opłacić także prawnika Gajewskiego).

Wyrok jest prawomocny i stronom przysługuje już tylko kasacja do Sądu Najwyższego, której wniesienia dyrektor Twardowski nie wyklucza.

Sprawa Grajewskiego stała się prestiżowa. Szpital jest zadłużony na ponad ćwierć miliona zł. Konieczność wypłacenia kilkudziesięciu tysięcy za niewłaściwą formalnie i naruszającą dobre obyczaje decyzję personalną obciąża nie tylko dyrektora, także zarząd województwa lubuskiego, który ją akceptował.

W piśmie do przewodniczącego Klubu Radnych PO Miasta Gorzów Wlkp. z 17 września 2012 r. ws. odwołania Twardowskiego, marszałek Elżbieta Polak zapewniała, że działania personalne podejmowane przez dyrektora Marka Twardowskiego były poprzedzone dogłębną analizą sytuacji ekonomicznej szpitala i uwzględniały wymóg zapewnienia właściwej obsady kadrowej.

Marszałek wyliczyła, że po odejściu na emeryturę w 2009 r. dr Piotr Gajewski dostał odprawę w wysokości 56 tys. zł brutto, po czym została z nim zawarta umowa cywilnoprawna. ”Przez cały ten okres dr Gajewski pobierał równocześnie świadczenia emerytalne i kwotę wynikającą z umowy cywilnoprawnej” - napisała do radnych PO i podkreśliła, że po jej rozwiązaniu oddział dziecięcy zaczął się bilansować.

Wypowiedzenie umowy ”o świadczeniu usług medycznych w trybie natychmiastowym z ważnych powodów” nastąpiło 23 sierpnia 2012 r. Owe ważne powody to: zawarcie umowy z Grajewskim bez przeprowadzenia konkursu i utrata zaufania polegająca m.in. na dyskredytowaniu decyzji dyrekcji.

Następnego dnia pracownicy oddziału chirurgii dziecięcej wystosowali do Marka Twardowskiego apel ”o przywrócenie do pracy kierownika naszego oddziału”. Z podobnym apelem wystąpił m.in. prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgów Dziecięcych i prezes-elekt PTChD.

Usunięcie Gajewskiego było jedną z pierwszych decyzji, jaką podjął po swoim przyjściu do gorzowskiego szpitala b. wiceminister zdrowia Marek Twardowski.

- Jeszcze kilka miesięcy temu byłem zdeptany, moje nazwisko było pobrudzone. Dziś czuję satysfakcję - skomentował wyrok Piotr Gajewski.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH