Gliwice: 50-latek pobił dwoje ratowników medycznych W tym roku tylko w rejonie gliwickim pięć razy doszło do podobnych incydentów. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Dwoje pobitych ratowników medycznych i uszkodzone wyposażenie karetki - to efekt ataku agresywnego pacjenta z Gliwic na załogę ambulansu Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. W tym roku tylko w rejonie gliwickim pięć razy doszło do podobnych incydentów.

- Oczekujemy, że sprawca ataku zostanie surowo i przykładnie ukarany. Będziemy też dochodzić pokrycia kosztów naprawy uszkodzonego tabletu - poinformował w czwartek (21 września) dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, Artur Borowicz.

Do incydentu doszło w środę wieczorem w Gliwicach. Karetka pogotowia została wezwana do 50-letniego mężczyzny, który miał problemy z ciśnieniem, a wcześniej leczył się psychiatrycznie. Początkowo pacjent był spokojny, jednak w trakcie przewozu do szpitala kopnął ratowniczkę i uciekł z karetki, niszcząc przy okazji warte kilka tysięcy złotych wyposażenie ambulansu. Drugi ratownik, próbujący go zatrzymać, również został uderzony.

Załoga ambulansu wezwała policję, która obezwładniła agresywnego mężczyznę. Napastnik trafił najpierw do szpitala przy w Gliwicach, a stamtąd do szpitala psychiatrycznego w Toszku. Pobici ratownicy zostali przewiezieni do gliwickiego szpitala miejskiego, gdzie udzielono im pomocy.

To kolejny w ostatnim czasie przejaw fizycznej agresji w stosunku do ratowników WPR. W końcu lipca ratownik pogotowia został pobity w Jastrzębiu-Zdroju. Pogotowie wezwano wówczas do 30-latka, który leżał na ulicy. Podczas badania stał się agresywny, prawdopodobnie wcześniej brał dopalacze. W tym roku do ataków doszło także m.in. w Katowicach, Zabrzu i Chorzowie. W tym ostatnim przypadku sprawca został już ukarany - w maju br. sąd skazał go na pół roku więzienia.

Zgodnie z prawem, za atak na ratownika medycznego grozi grzywna lub więzienie, nawet do trzech lat. - Ratownik medyczny w trakcie pracy jest funkcjonariuszem publicznym i atak na niego powinien być surowo karany. Nasi ratownicy muszą czuć się bezpiecznie, jeśli mają skutecznie pomagać drugiemu człowiekowi - podkreślił Borowicz.

Przedstawiciele pogotowia wskazują, iż z przejawami agresji - najczęściej słownej - ratownicy spotykają się każdego dnia; często wynika ona z nerwów, stresującej sytuacji, jednak część agresywnych osób nie poprzestaje na słowach - każdego roku zdarza się nawet kilkanaście przypadków fizycznych ataków na pracowników WPR.

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach jest największą strukturą pogotowia w Polsce. Obsługuje obszar zamieszkany przez prawie 3 mln osób. W ramach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego dysponuje 85 zespołami ratownictwa, z czego 38 to zespoły specjalistyczne, a 47 - podstawowe. Bezpośrednio w strukturze WPR w Katowicach działają 74 zespoły ratownictwa medycznego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH