Genetyk: słuszna decyzja SN USA o zakazie patentowania DNA

Decyzja Sądu Najwyższego USA o zakazie patentowania fragmentów DNA człowieka jest jak najbardziej słuszna - powiedział prof. Jan Lubiński, genetyk z Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. Specjalista jest współtwórcą polskich testów do wykrywania mutacji genów zwiększających ryzyko raka.

Sąd Najwyższy USA uznał, że wolno jedynie ubiegać się o patenty na syntetyczne fragmenty DNA. Sędzia Clarence Thomas podkreślił, że jako taki uznawany jest materiał genetyczny, który nie tylko odkryto, ale i zmanipulowano w laboratorium.

Wystarczy zatem wprowadzić nawet jedną zmianę w naturalnych fragmencie genu, by można go było uznać za syntetyczne DNA. Taki materiał genetyczny nie jest już naturalny i może zostać opatentowany - uznał Sąd Najwyższy USA.

Prof. Jan Lubiński, szef Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, zgadza się z tą opinią, ale przestrzega, że opatentowany fragment DNA nie może stać się własnością jednej firmy, która dzięki temu mogłaby blokować dostęp do wiedzy o nim. - Uważam, że wyniki badań nad DNA człowieka powinny być powszechnie dostępne i nie może być takiej sytuacji, że są one ukrywane lub blokowane - podkreślił specjalista.

Dodał jednak, że odkrycie genów wymaga ogromnych badań i sporych nakładów finansowych. Dlatego firmy, które tego dokonały, powinny mieć zapewnioną gratyfikację finansową za poniesiony koszty. Inaczej prywatni przedsiębiorcy nie będą inwestować w badania naukowe.

Prof. Lubiński podał przykład własnych badań nad testami pozwalającymi wykryć mutacje genów BRCA1 i BRCA2 w polskiej populacji (chodzi o mutacje zwiększające ryzyko raka piersi i jajnika). Zostały one wcześniej wykryte przez firmę Myriad Genetics, która je opatentowała i opracowała wykrywające mutacje testy (skorzystała z nich m.in. Angelina Jolie, która postanowiła poddać prewencyjnej amputacji obu piersi i ich rekonstrukcji, by uniknąć ryzyka zachorowania na raka piersi).

Polscy specjaliści opracowali własne testy BRCA1 i BRCA2. - Uzyskaliśmy je dzięki temu, że zauważyliśmy w DNA naszej populacji zmiany charakterystyczne tylko dla nas. Dzięki temu nasze testy są prostsze i znacznie tańsze: w USA za jeden test trzeba zapłacić 3 tys. dol., tymczasem polskie testy kosztują jedynie około 300 zł - powiedział prof. Lubiński.

Podkreślił, że jego grupa badawcza również poniosła koszty badań. - Zarabiamy jednak na tym, że zbudowaliśmy w kraju sieć ośrodków, w których testy te są wykonywane, za co należy się nam część dochodów. Zdarza się jednak, że nasze testy są wykorzystywane, ale nikt nam za to nie płaci - dodał szczeciński genetyk.

Firma Myriad Genetics uznała, że powinna mieć prawo do opatentowania fragmentów DNA związanych z mutacjami BRCA1 i BRCA2, bo inaczej nie będzie mogła czerpać korzyści ze swego odkrycia i inwestować w dalsze badania. W tej właśnie sprawie doszło do sporu z Amerykańską Unią Wolności Obywatelskich (ACLU), która się sprzeciwia patentowaniu genów.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH