Gdy ratownik wymaga pomocy, a prawo dostosowania do rzeczywistości Niestety, według obecnych przepisów prawa, wszelkie, wymagane ubezpieczenia nie przewidują od kontraktowych pracowników medycznych ubezpieczenia się na wypadek zakażenia chorobami zakaźnymi. A jeśli nie przewidują, to wartość takiego ubezpieczenia nie jest dodana do kontraktu. Czy jednak to jest coś, na czym można oszczędzać?

Przypadek ratownika medycznego, Kuby Matysa z Gdańska, poruszył całe środowisko medyczne. Przypomnijmy: narkoman, zakażony wirusem HIV i zapaleniem wątroby typu C, w czasie intubacji zwymiotował na udzielającego mu pomocy ratownika. Treść dostała się do ust i oczu ratującego.

Po udzieleniu pomocy potrzebującemu, ratujący sam potrzebował pomocy. Otrzymał ją razem z rachunkiem na prawie 5 tysięcy złotych, za konieczne w takim przypadku leki antyretrowirusowe.

Skoro tak, to czy aby prawo regulujące kwestie zdrowotnego ubezpieczenia ratowników medycznych dostosowane jest do rzeczywistości? Przypadek Matysa nie był pierwszym. Podobne zdarzenia od dawna wywołują w środowisku ratowniczym, delikatnie mówiąc, kontrowersje.

Trudno się dziwić rozgoryczeniu i rozżaleniu Kuby Matysa skoro od niego zażądano sporej kwoty za leki, które – na przykład – obywatel z tzw. marginesu społecznego otrzymałby za darmo.Gdyby Matys zakaził się HIV nie podczas wykonywania obowiązków zawodowych, otrzymałby leki, za które zapłaciłoby Ministerstwo Zdrowia, poprzez Krajowe Centrum ds. AIDS. Ale, że do kontaktu doszło podczas pracy, to sytuacja jest, wedle prawa, zupełnie inna.

Czego ustawodawca nie przewidział?
Zgodnie z ustawą z 5 grudnia 2008 roku o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, które weszło w życie z początkiem tego roku, za leki antyretrowirusowe gdański ratownik ma zapłacić sam. W artykule 41 powyższej ustawy, w ustępie 5 czytamy:

„Profilaktyczne leczenie poekspozycyjne ze styczności z ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV), do której doszło w wyniku wypadku w trakcie wykonywania czynności zawodowych, jest finansowane przez pracodawcę albo zlecającego pracę.”

Ustawa przewiduje przypadki powstania takiego zagrożenia. Nie przewiduje natomiast tego, że część personelu medycznego – lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni – coraz częściej zatrudniana jest na kontraktach. Niejednokrotnie taki stosunek pracy wymuszany jest przez szpitale, pogotowia z oczywistych, ekonomicznych względów. Kontraktowcy prowadzą działalność gospodarczą i sami dla siebie są pracodawcami. Według obowiązującej litery prawa sami powinni ubezpieczyć się od takiego zagrożenia, jakie stwarza kontakt z osobami chorymi lub nosicielami chorób zakaźnych. Bo rzecz nie dotyczy tylko HIV, ale wszystkich chorób zakaźnych. I nie tylko ratowników, ale całego personelu medycznego – także lekarzy i pielęgniarek.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH