Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie zanieczyszczonego leku, po którego zażyciu gdańszczanka poparzyła sobie przełyk. Nie wykryto sprawcy, a pokrzywdzona przyznała, że zdarzało się jej przelewać leki z jednej buteleczki do innej.

W butelce, z której pochodził płyn który poparzył kobiecie przełyk powinny się znajdować krople Cardiamid-Coffein. Gdy chora zgłosiła się do jednego z gdańskich szpitali, lek został natychmiast wycofany z aptek nakazem Głównego Inspektora Farmaceutycznego oraz decyzją samego producenta.

Badania zlecone przez prokuratora wykazały, że w butelce, oprócz substancji leczniczych, znajdowały się związki występujące najczęściej w moczu. Kontrola przeprowadzona przez producenta w zakładzie, gdzie powstawał lek, wykluczyła, aby niepożądana substancja trafiła do butelki w czasie produkcji. Potwierdził to również Główny Inspektor Farmaceutyczny.

W czasie śledztwa ustalono, że kobieta nosiła lek w torebce, do której dostęp miały osoby trzecie, a sama pokrzywdzona przelewała zawartość jednej buteleczki z lekiem do innej. Nie można więc wykluczyć wystąpienia pomyłki z jej strony.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH