Gdańsk: środki zapobiegawcze wobec lekarza podejrzanego o molestowanie Prokuratura nie ujawnia, czym były "inne czynności seksualne". Fot. PTWP

Gdańska prokuratura - po odmowie aresztowania przez sąd chirurga onkologa podejrzanego o molestowanie 25 pacjentek, zakazała lekarzowi opuszczania kraju i kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

O decyzji w tej sprawie poinformowała w czwartek (23 lutego) Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prowadzącej śledztwo w sprawie lekarza. Wawryniuk dodała, że decyzję podjęto w środę i została ona doręczona podejrzanemu. Jest ona nieprawomocna.

Wawryniuk wyjaśniła, że na zastosowanie dwóch dodatkowych środków zapobiegawczych prokuratura zdecydowała się po tym, jak Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe odmówił tymczasowego aresztowania lekarza, a decyzje tą (w poniedziałek) podtrzymał Sąd Okręgowy w Gdańsku.

7 lutego prokuratura postawiła 65-letniemu lekarzowi 31 zarzutów. Dotyczyły one przestępstw w postaci "innych czynności seksualnych", których lekarz miał się dopuścić wobec 25 pacjentek (część kobiet lekarz miał molestować kilkukrotnie).

8 lutego sąd rejonowy zdecydował o zastosowaniu wobec lekarza dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. zł. Prokuratura złożyła zażalenie na takie postanowienie sądu: śledczy nadal domagali się aresztu.

W poniedziałek zażaleniem zajął się Sąd Okręgowy w Gdańsku. Posiedzenie w tej sprawie było niejawne, dziennikarze mogli wysłuchać tylko ogłoszenia sentencji wyroku. Sąd dodatkowo zastosował wobec podejrzanego zawieszenie w wykonywaniu zawodu chirurga onkologa. Teraz - w efekcie decyzji prokuratury - do tych środków zapobiegawczych dołączyły dwa kolejne - zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

Do przestępstw miało dochodzić między 2005 a 2015 rokiem, ale większość z nich ma przypadać na lata 2013-2015. Zdaniem śledczych, ofiarami 65-letniego chirurga onkologa były głównie pacjentki jednej z publicznych poradni onkologicznych w Gdańsku. Jedna z pokrzywdzonych w momencie popełnienia na niej przestępstwa miała mniej niż 15 lat.

Do czynów miało dochodzić w trakcie badań onkologicznych. Po konsultacji z lekarzami specjalistami w tej dziedzinie, śledczy doszli do wniosku, że w przypadku wykonywanych przez podejrzanego badań 25 pokrzywdzonych kobiet przekroczone zostały standardy.

Prokuratura nie ujawnia, czym były "inne czynności seksualne".

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH