PAP/Rynek Zdrowia | 23-02-2017 15:41

Gdańsk: środki zapobiegawcze wobec lekarza podejrzanego o molestowanie

Gdańska prokuratura - po odmowie aresztowania przez sąd chirurga onkologa podejrzanego o molestowanie 25 pacjentek, zakazała lekarzowi opuszczania kraju i kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

Prokuratura nie ujawnia, czym były "inne czynności seksualne". Fot. PTWP

O decyzji w tej sprawie poinformowała w czwartek (23 lutego) Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prowadzącej śledztwo w sprawie lekarza. Wawryniuk dodała, że decyzję podjęto w środę i została ona doręczona podejrzanemu. Jest ona nieprawomocna.

Wawryniuk wyjaśniła, że na zastosowanie dwóch dodatkowych środków zapobiegawczych prokuratura zdecydowała się po tym, jak Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe odmówił tymczasowego aresztowania lekarza, a decyzje tą (w poniedziałek) podtrzymał Sąd Okręgowy w Gdańsku.

7 lutego prokuratura postawiła 65-letniemu lekarzowi 31 zarzutów. Dotyczyły one przestępstw w postaci "innych czynności seksualnych", których lekarz miał się dopuścić wobec 25 pacjentek (część kobiet lekarz miał molestować kilkukrotnie).

8 lutego sąd rejonowy zdecydował o zastosowaniu wobec lekarza dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. zł. Prokuratura złożyła zażalenie na takie postanowienie sądu: śledczy nadal domagali się aresztu.

W poniedziałek zażaleniem zajął się Sąd Okręgowy w Gdańsku. Posiedzenie w tej sprawie było niejawne, dziennikarze mogli wysłuchać tylko ogłoszenia sentencji wyroku. Sąd dodatkowo zastosował wobec podejrzanego zawieszenie w wykonywaniu zawodu chirurga onkologa. Teraz - w efekcie decyzji prokuratury - do tych środków zapobiegawczych dołączyły dwa kolejne - zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

Do przestępstw miało dochodzić między 2005 a 2015 rokiem, ale większość z nich ma przypadać na lata 2013-2015. Zdaniem śledczych, ofiarami 65-letniego chirurga onkologa były głównie pacjentki jednej z publicznych poradni onkologicznych w Gdańsku. Jedna z pokrzywdzonych w momencie popełnienia na niej przestępstwa miała mniej niż 15 lat.

Do czynów miało dochodzić w trakcie badań onkologicznych. Po konsultacji z lekarzami specjalistami w tej dziedzinie, śledczy doszli do wniosku, że w przypadku wykonywanych przez podejrzanego badań 25 pokrzywdzonych kobiet przekroczone zostały standardy.

Prokuratura nie ujawnia, czym były "inne czynności seksualne".