Gdańsk: prokuratura zbada czy lekarze wypisując pacjenta, narazili życie dziecka Prokuratura zbada czy lekarze wypisując pacjenta, narazili życie dziecka. Fot. Archiwum

Prokuratura Regionalna w Gdańsku zbada czy miejscowi lekarze wypisując ze szpitala mężczyznę nadużywającego narkotyków i cierpiącego na zaburzenia psychiczne, narazili zdrowie i życie jego dziecka. Tuż po wyjściu z placówki Mariusz L. zabił swoją 5-letnią córkę.

Jak poinformował w piątek (30 września) PAP rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski jednostka ta wszczęła dochodzenie, w ramach którego zbada czy lekarze Pomorskiego Centrum Toksykologii w Gdańsku wypisując w kwietniu 2015 r. ze szpitala 32-letniego Mariusza L., narazili jego córkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Zawiadomienie w tej sprawie złożyła pod koniec sierpnia br. matka zabitej dziewczynki. Poinformowała w nim, że - jej zdaniem - personel szpitala nieprawidłowo zbadał i zdiagnozował Mariusza L. Mężczyzna zgłosił się do szpitala sam, po dwóch dniach pobytu wypisał się na własne żądanie.

Reprezentujący matkę dziewczynki adwokat Piotr Bartecki powiedział PAP, że w opinii kobiety lekarze pozwolili wyjść z placówki osobie, która "zagrażała zarówno swojemu życiu, jak i życiu osób trzecich".

Dodał, że Mariusz L. już na dwa dni przed tym, jak zgłosił się do szpitala, "był w stanie psychozy".

- Lekarze i personel medyczny potraktowali go sztampowo, jako osobę, która jest tylko i wyłącznie pod wpływem narkotyków. Nie został w prawidłowy sposób zbadany. Gdyby został zbadany, to lekarz psychiatra postawiłby diagnozę - powiedział adwokat.

Zwrócił też uwagę na to, że do zabójstwa doszło "nie kilka godzin czy dni po wypisie, ale bezpośrednio po wyjściu mężczyzny z placówki". - Mariusz L. od razu udał się do przedszkola, odebrał córkę i następnie ją zabił - powiedział Bartecki. - To tak, jakby wypuścić ze szpitala człowieka z nożem w ręku - powiedział Bartecki.

Ciało 5-letniej dziewczynki znaleziono 16 kwietnia 2015 r. w parku w Gdańsku-Brzeźnie. Dziecko zmarło od kilku uderzeń kamieniem w głowę. Parę godzin po znalezieniu ciała, zatrzymano Mariusza L., ojca dziewczynki. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa.

Jak ustalono, Mariusz L., który od dłuższego czasu nadużywał alkoholu i narkotyków, wyszedł na własne żądanie z oddziału detoksykacyjnego Pomorskiego Centrum Toksykologii w Gdańsku. Po wyjściu poszedł do przedszkola po swoją córkę. W tym samym czasie, gdy znaleziono ciało dziewczynki, jej matka skontaktowała się z policją zaniepokojona losem dziecka, którego nie zastała w przedszkolu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.