Pomorskie Centrum Traumatologii w Gdańsku zawiadomiło prokuraturę o możliwości przeprowadzenia w placówce nielegalnej operacji plastycznej.
Operowana w tym szpitalu młoda Szwedka po zabiegu zapadła w śpiączkę.
Jak poinformował pomorski lekarz wojewódzki Jerzy Karpiński, dyrekcja Pomorskiego Centrum Traumatologii (PCT) zawiadomiła w tej sprawie prokuraturę. Stało się to po wizycie szwedzkiej telewizji, która przyjechała nakręcić materiał o 24-letniej Szwedce.
– Gdy dotarła do mnie ta informacja, potwierdziłem ją u dyrektora PCT. Chodzi tu o operację plastyczną, których w tym szpitalu nie wykonuje się, taka działalność nie jest zarejestrowana, nie ma tam kliniki ani oddziału chirurgii estetycznej – mówi portalowi rynekzdrowia Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim.
Zdaniem dyrektora Karpińskiego, mamy do czynienia z ewidentnym naruszeniem przepisów. Każda jednostka medyczna musi zarejestrować swoją działalność w urzędzie wojewódzkim, czy to świadcząc usługi prywatnie, czy w ramach kontraktu z NFZ. Publiczny szpital musi też poinformować swój organ założycielski.
– Tutaj doszło do wykonania operacji przez osoby nieuprawnione, w sposób nielegalny, nie z niej żadnej dokumentacji medycznej. Oczekujemy ze strony szpitala informacji, czy to był jednostkowy przypadek, czy było takich zabiegów więcej. Oczekujemy informacji, kto zawierał umowy z pacjentami, kto odpowiadał za to, że szpital był reklamowany w Szwecji, jako miejsce, gdzie przeprowadza się operacje plastyczne – przekazuje nam dyrektor Jerzy Karpiński.
Kobieta zapadła w śpiączkę, w której jest od trzech miesięcy. Wróciła już do Szwecji pod opieką rodziny. Operacja była prezentem ślubnym od przyszłego męża 24-letniej Szwedki.
Z dyrekcją Pomorskiego Centrum Traumatologii im. M. Kopernika w Gdańsku nie udało nam się skontaktować.
Czytaj więcej: Jerzy Karpiński | prokuratura | operacje plastyczne
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala