Gdańsk: kontrole w Pomorskim Centrum Traumatologii

Kontrole w Pomorskim Centrum Traumatologii (PCT) w Gdańsku, gdzie odbywały się nielegalne operacje plastyczne, zapowiedział zarówno Urząd Wojewódzki, jak i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, który jest organem założycielskim PCT - informuje PAP.

Sprawę kobiety, która po zabiegu zapadła w śpiączkę, bada też prokuratura. Jak powiedział dziennikarzom w czwartek (18 listopada) dyrektor Centrum Jarosław Litwin, umowy, na podstawie których wykonywano zabiegi, zostały rozwiązane i wygasły 2 listopada.

Litwin poinformował, że umowy ze szwedzką firmą, która była koordynatorem oraz z gdańskimi lekarzami, którzy przeprowadzali zabiegi, zostały podpisane w 2009 roku przez poprzedniego dyrektora PCT Mirosława Domosławskiego. Sam Litwin został dyrektorem PCT w połowie sierpnia br.

Jak wyjaśnił dyrektor, na ślad umów natrafiono przy okazji wewnętrznego audytu, jaki przeprowadzono po objęciu przez niego funkcji. Litwin dodał, że lekarze, którzy przeprowadzali operacje plastyczne, nie byli zatrudnieni w PCT, ale mieli uprawnienia do wykonywania tego typu zabiegów. Zdaniem Litwina same operacje były jednak bezprawne, bo PCT nie ma w swoim statucie tego typu operacji, nie prowadzi też oddziału chirurgii plastycznej.

Dyrektor wyjaśnił także, że – według jego wiedzy – od momentu podpisania umów do ich wypowiedzenia, na ich podstawie w PCT przyprowadzono kilkanaście operacji plastycznych. Jeden z zabiegów (przeprowadzone w pierwszych dniach sierpnia powiększenie piersi u 24-letniej Szwedki), zakończył się śpiączką u pacjentki.

– Według wiedzy, jaką ja posiadam, zabieg operacyjny przebiegł prawidłowo pod względem chirurgicznym i anestezjologicznym. Pacjentka wybudziła się na bloku operacyjnym i została przekazana na oddział chirurgii naczyniowej i tam doszło do powikłań – powiedział Litwin.

Dyrekcja PCT na początku tego tygodnia zawiadomiła prokuraturę o nielegalnych operacjach plastycznych przeprowadzanych na terenie tej placówki. Witold Niesiołowski, szef Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz, która zajęła się sprawą, poinformował, że zawiadomienie w tej sprawie jest lakoniczne i dotyczy tylko bezprawnych zabiegów.

– Na podstawie doniesień medialnych zajmiemy się jednak także sprawą ciężkiego uszkodzenia ciała obywatelki Szwecji – stwierdził Niesiołowski dodając, że śledczy prowadzą postępowanie sprawdzające.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH