Gdańsk: Szwedka, która zapadła w śpiączkę po operacji, zataiła epilepsję?

Proces karny ws. pięciu pracowników szpitala oskarżonych w związku z nieudaną operacją powiększenia piersi obywatelki Szwecji wciąż nie może się rozpocząć, a cywilny potrwa jeszcze przynajmniej około roku.

We wtorek (14 października) w ramach procesu cywilnego zeznawał 35-letni pielęgniarz, który dzień po przyjęciu kobiety na oddział intensywnej terapii miał tam dyżur. Jego zeznania mają duże znaczenie w kontekście tego, czy personel szpitala został poinformowany o epilepsji pacjentki - informuje Gazeta Wyborcza.

Według Sylwii Kacprzak, koordynatora zespołu radców prawnych szpitala, ustalenie tego faktu jest istotne, bo jeśli kobieta chorowała i nie poinformowała o tym lecznicy, ta nie ponosi wyłącznej odpowiedzialności za jej stan.

Z zeznań świadków - personelu oraz tłumaczki - wynika, że rodzice Christiny Hedlund zaraz po pogorszeniu się stanu zdrowia córki, przekazali telefonicznie instrukcje, aby lekarze natychmiast podali kobiecie leki na epilepsję. Tymczasem w trakcie wywiadu anestezjologicznego, który jest przeprowadzany przed każdym zabiegiem, Szwedka nie poinformowała - jak twierdzi szpital - by kiedykolwiek w przeszłości przyjmowała takie leki.

Wyjaśnienie tej kwestii potrwa wiele miesięcy. Zgromadzony materiał trafi do zespołu biegłych sądowych różnych specjalizacji. Wyrok w tym procesie zostanie ogłoszony nie wcześniej niż za rok.

Więcej: www.wyborcza.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH