GIS prowadzi badania - czy jedliśmy sól do posypywania dróg?

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu prowadzi badania niejadalnej soli, która trafiła do obrotu spożywczego - poinformował rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Bondar. Wyniki będą znane za kilka dni.

- Teraz trudno ocenić, czy spożycie produktów, przy produkcji których użyto tej soli, może być szkodliwe dla zdrowia - zaznaczył.

Jak podkreślił Bondar, równolegle badania na zlecenie prokuratury prowadzą także biegli z zakładu medycyny sądowej w Poznaniu.

- Nasze badania ograniczają się do porównania tej soli z normami, które dotyczą soli spożywczej. Natomiast biegli na zlecenie prokuratury przeprowadzą z pewnością szersze badania, m.in. pod względem zawartości metali ciężkich i innych substancji, które mogłyby zagrażać zdrowiu lub życiu - wyjaśnił Bondar.

Poinformował, że w przypadku, gdyby badania wykazały zagrożenie dla zdrowia konsumentów, GIS musiałby podjąć decyzję o wycofaniu z obrotu wszystkich produktów spożywczych wytworzonych przy użyciu tej soli w różnych zakładach. - Może się też okazać, że zawartość w gotowych produktach jest znikoma i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Poczekajmy na wyniki badań, bo są tu możliwe bardzo różne scenariusze - dodał.

Bondar powiedział, że GIS współpracuje w tej sprawie z Centralnym Biurem Śledczym.

W związku z tą sprawą zatrzymanych zostało pięć osób. Usłyszały one zarzuty "wprowadzenia do obrotu środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia lub życia człowieka" z przepisów ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Chodzi o sól będącą odpadem przy produkcji chlorku wapnia i używaną do posypywania zimą dróg. Za czyn ten grozi do pięciu lat więzienia.

Sól była kupowana jako  odpadowa, przepakowywana i sprzedawana po wyższej cenie jako sól spożywcza m.in. zakładom przetwórstwa mięsnego. Według CBŚ trzy firmy - dwie z województwa kujawsko-pomorskiego i jedna z woj. wielkopolskiego - mogły sprzedawać miesięcznie tysiące ton niejadalnej soli.

Tymczasem premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek (27 lutego), że poprosił ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego o przygotowanie kompleksowej informacji na temat ewentualnych zagrożeń wynikających z tzw. afery solnej.

Premier pytany o sprawę na poniedziałkowej (27 lutego) konferencji prasowej powiedział, że zlecił ministrowi Sawickiemu, by "przygotował możliwie kompleksową informację - jeśli nie na dziś, to w ciągu najbliższych kilku dni - wspólnie z innymi resortami i innymi służbami, na temat ewentualnych zagrożeń wynikających z tzw. afery solnej".

- Nie mamy dzisiaj wątpliwości co do tego, że działy się tam rzeczy złe, natomiast nie mamy pełnej informacji co do tego, na ile one wpływały rzeczywiście na jakość produktów finalnych, czyli tego, co ludzie kupowali, i na ich bezpieczeństwo - powiedział Tusk.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH