GIS nielegalnie zamknął sklepy z dopalaczami?
- Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia
- 28-07-2011 10:44
Właściciele sklepów z dopalaczami zamkniętych niezgodnie z prawem mogą wygrać w sądzie odszkodowania od państwa.
Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", 2 października 2010 roku GIS nakazał zaprzestanie działalności "obiektów służących produkcji oraz sprzedaży wskazanych wyrobów”. W całym kraju zamknięto wtedy prawie 1400 sklepów. Właściciele 600 z nich się odwołali.
Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, Główny Inspektor Sanitarny nie powinien wydawać jednej decyzji o zamknięciu wszystkich sklepów, a w decyzji należało wskazać konkretnego adresata.
Wydano wtedy także decyzję o wycofaniu z obrotu produktu pod nazwą Tajfun oraz "wszystkich produktów podobnych mogących mieć wpływ na bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia ludzi".Jak podkreśla prawnik, reprezentujący niektóre zamknięte sklepy, to określenie było również nieprecyzyjne.
W opinii Jan Bondara, rzecznik GIS, nie doszło do złamania przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. - W ponad 20 przypadkach strony złożyły skargi do sądu w trybie sądowej kontroli działań administracji. W żadnym przypadku nie stwierdzono niezgodności działań organów administracji publicznej - podkreśla rzecznik.
Więcej:
www.gazeta.pl
Czytaj więcej:
GIS | dopalacze | handel dopalaczami
Nie zmienia to faktu, że nie mam szacunku dla nikogo kto handlował tym świństwem, bo doskonale zdawał sobie sprawę jakie skutki zdrowotne dla młodych ludzi jego "towar" może mieć!!!