PAP/Rynek Zdrowia | 11-01-2017 11:11

GIODO: w noweli o ewidencji brakuje celu zbierania rozszerzonych danych o porodach

W przygotowanym przez MSWiA projekcie nowelizacji ustawy o ewidencji ludności, który rozszerza zakres danych zbieranych o porodach, brakuje informacji, jakim celom ma to służyć - ocenia GIODO.

Projekt nowelizacji ustawy o ewidencji ludności wzbudził kontrowersje w związku z zapisem dotyczącym ewidencji martwych urodzeń. Fot. archiwum

Celem noweli jest uchylenie przepisów znoszących meldunek od 2018 r. i umożliwienie zameldowania przez internet. Projekt trafił do konsultacji społecznych w połowie grudnia ub.r.

Zniesienie od 1 stycznia 2018 r. obowiązku meldunkowego wynika z obowiązującej ustawy o ewidencji ludności. Projekt ma także uporządkować i doprecyzować niektóre przepisy związane z nadawaniem numeru PESEL cudzoziemcom. Po zmianach maja go dostawać wszyscy cudzoziemcy dokonujący zameldowania na pobyt stały lub czasowy na terytorium Polski. W związku z tym projekt zmienia także przepisy ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, w których zaproponowano rozszerzenie zakresu zbieranych danych dotyczących urodzenia dziecka.

Doprecyzowanie projektu
Chodzi o informacje o stanie zdrowia dziecka; długość, ciężar ciała, informacje o ciąży i porodzie; okres trwanie ciąży, wielorakość, miejsce porodu, dane o poprzednich ciążach i porodach matki dziecka, liczbie dzieci urodzonych przez matkę, dacie poprzedniego porodu, żywotności poprzedniego dziecka, miejsca zamieszkania rodziców dziecka, w tym okresie ich przebywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na obszarze danej gminy, o ile są znane, oraz wykształcenia rodziców dziecka, pozyskiwane przez podmiot wykonujący działalność leczniczą. Dane te mają być przekazywane do Głównego Urzędu Statystycznego.

GIODO w uwagach do projektu zwraca uwagę, iż w uzasadnieniu do niego pominięto całkowicie kwestie celów, jakim służyć mają wymienione wyżej dane po przekazaniu służbom statystyki publicznej. GIODO podkreśla, że nie wskazano np., do prowadzenia jakich badań statystycznych określonych w przepisach prawa takie dane będą potrzebne.

- Projekt powinien być doprecyzowany w zakresie przekazywania tylko zbiorczych informacji zanonimizowanych. Powinny one być wystarczające do celów prowadzenia statystyki publicznej. Obecne brzmienie może wskazywać na przekazywanie danych osób zidentyfikowanych, co może nie być zgodne z zasadą adekwatności danych. Konieczne jest doprecyzowanie w tym zakresie - wskazuje GIODO.

Jak podkreśla, bez wyczerpującego wskazania celów przetwarzania danych w proponowanych formach, nie ma możliwości dokonania oceny niezbędności ich przetwarzania. Wątpliwość budzi także niedookreślenie zakresu informacji np. o osobach stwierdzających zgony dziecka.

W projekcie zapisano także, że w formularzu meldunkowym umieszczony ma być numer PESEL oraz data i miejsce urodzenia. W ocenie GIODO należy rozważyć czy nie byłoby wystarczające, by zamieszczać datę i miejsca urodzenia tylko, gdy numer PESEL nie został nadany.

- W omawianym przypadku identyfikacja osób, którym nadano PESEL, może zostać przeprowadzona na podstawie tej danej. Zbędne jest wtedy ustalanie tożsamości osoby po dacie i miejscu urodzenia - wskazuje GIODO.

Problem ewidencji martwych urodzeń
Projekt wzbudził kontrowersje w związku z zapisem dotyczącym ewidencji martwych urodzeń. Jak wskazała Fundacja Panoptykon w przypadku urodzeń funkcjonują obecnie dwa typy dokumentów: karta urodzenia (w przypadku śmierci dziecka - karta martwego urodzenia), którą wystawia szpital, oraz protokół zgłoszenia urodzenia, którą na podstawie karty urodzenia sporządza kierownik urzędu stanu cywilnego przy rejestracji dziecka. Karta martwego urodzenia została wprowadzona 1 marca 2015 r.

Nowością - jak podkreśla fundacja - jest plan zrównania zakresu danych przetwarzanych w kartach urodzenia żywego i martwego dziecka. Dotyczy to np. danych o poprzednich ciążach, które obecnie zapisywane są tylko w kartach żywego urodzenia. Do obu typów kart dodana ma być według projektu informacja o rodzaju porodu. Po zmianach każdy protokół urodzenia dziecka będzie zawierał także informacje o stanie cywilnym matki i dacie zawarcia przez nią związku małżeńskiego.

Fundacja zwraca uwagę, że MSWiA nie wyjaśnia, czemu ma służyć zbieranie informacji o stanie cywilnym matki ani dlaczego obowiązek ten ma dotyczyć jedynie matek, a nie ojców. Obecnie informacja o zawarciu związku małżeńskiego może, ale nie musi, znaleźć się w protokole zgłoszenia urodzenia.

Panoptykon krytycznie ocenia także przekazywanie danych dotyczących porodów bezpośrednio do GUS. - Nowością jest nie sam fakt zbierania tych danych (to ma już miejsce), a przekazywanie ich bezpośrednio do GUS - wskazała Fundacja.

- Wątpliwości budzi też zwiększenie zakresu danych przetwarzanych w kartach martwego urodzenia - ustawodawca powinien bowiem wziąć pod uwagę, że karta martwego urodzenia powstaje w szczególnie trudnym dla matki momencie - dodano.