PAP/Rynek Zdrowia | 11-07-2019 21:01

Francja: śledztwo po śmierci mężczyzny, który 11 lat przebywał w stanie wegetatywnym

Prokurator francuskiego Reims poinformował w czwartek (11 lipca) o wszczęciu śledztwa, które ma "wyjaśnić przyczyny śmierci" Vincenta Lamberta. Ten mężczyzna, który od blisko 11 lat pozostawał w stanie wegetatywnym, zmarł po wstrzymaniu czynności podtrzymujących go przy życiu.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

- 11 lipca 2019 roku krótko po godzinie 8.30, gdy zostałem poinformowany przez szpital uniwersytecki w Reims o śmierci Vincenta Lamberta, natychmiast zadecydowałem o wszczęciu śledztwa, by wyjaśnić przyczyny śmierci - oświadczył prokurator Matthieu Bourrette na konferencji prasowej.

Dodał ponadto, że w piątek w Paryżu przeprowadzona zostanie sekcja zwłok Lamberta; ma ona rozwiać wątpliwości, czy wstrzymanie czynności podtrzymujących pacjenta przy życiu następowało zgodnie przewidzianym przez prawo protokołem. Dwóch ekspertów z dziedziny patologii sądowej ma od piątkowego poranka przeprowadzać autopsję, by następnie ciało "możliwie najszybciej" przekazać małżonce zmarłego, Rachel - mówił Bourrette.

Od wypadku drogowego w 2008 roku Lambert, który zmarł w czwartek rano w wieku 42 lat, przebywał na oddziale opieki paliatywnej szpitala w Reims. Lekarze nie dawali mu szans na odzyskanie przytomności. Za zaprzestaniem zabiegów podtrzymujących go przy życiu występowała żona Lamberta, popierana przez sześcioro sióstr i braci mężczyzny.

Na odłączenie aparatury nie zgadzali się jednak jego rodzice, którzy we wszystkich możliwych instancjach krajowych i ponadnarodowych, w tym na forum ONZ, walczyli o utrzymanie syna przy życiu; zdaniem rodziców ich syn był niepełnosprawny, ale nie umierał. Ostatecznie w opublikowanym w poniedziałek liście otwartym Viviana i Pierre Lambert zaakceptowali wcześniejszą decyzję o przerwaniu czynności podtrzymujących ich syna przy życiu.

Przerwano te czynności 3 lipca zgodnie z wyrokiem Sądu Kasacyjnego, który przychylił się do opinii lekarzy twierdzących, że Vincent nie odzyska przytomności.

O zaprzestaniu zabiegów podtrzymujących mężczyznę przy życiu po raz pierwszy zdecydowano już w kwietniu 2013 roku, ale regionalny sąd administracyjny uznał, że ponieważ nie zawiadomiono o tym rodziców, opieka musi być przywrócona, co zrealizowano po zapadnięciu wyroku, w miesiąc po jej przerwaniu.

Przypadek Lamberta podzielił nie tylko jego rodzinę, ale i francuskie społeczeństwo w debacie nad eutanazją, wspomaganym samobójstwem i prawem do zaprzestania czynności wobec podtrzymywanych przy życiu pacjentów.