Francja: producent szkodliwych implantów piersi przyznał się do oszustwa

Były szef francuskiej firmy PIP, produkującej silikonowe implanty piersi, zeznał w trakcie śledztwa, że świadomie stosował niedozwolone tworzywo - ujawniła w piątek (6 stycznia) agencja AFP na podstawie policyjnych protokołów.

Jak podała AFP, podczas przesłuchania Jean-Claude Mas, założyciel nieistniejącego już przedsiębiorstwa PIP (Poly Implant Prothese), przyznał się do dokonania oszustwa. W następstwie podejrzeń o rakotwórczy charakter protez piersi rząd francuski w grudniu zalecił ich usunięcie ok. 30 tysiącom kobiet. 

"Wiedziałem, że żel (stosowany do wytwarzania implantów piersi PIP) nie był dopuszczony do użytku, ale świadomie go używałem, bo był tańszy (...) i miał lepszą jakość" - powiedział Mas w październiku ub.r. francuskim żandarmom. 

Aby ukryć oszustwo, w 1993 roku - na długo przed wypuszczeniem protez na rynek - Mas miał swoim pracownikom wydać polecenie, by ukrywali informacje dotyczące prawdziwych substancji użytych do produkcji tych wyrobów.

Były dyrektor techniczny firmy Thierry Brinon zeznał, że żel używany w implantach był w większości wytwarzany metodami "chałupniczymi". Mas sprecyzował, że 75 proc. implantów wypełniono żelem pozbawionym stosownych zezwoleń, a tylko 25 proc. - autoryzowanym amerykańskim żelem Nusil. Na podstawie fałszywych oświadczeń francuskiej firmy niemiecki instytut TUV wydał certyfikat dopuszczający implanty PIP na rynek.

 Jak oświadczył Brinon, "jedynym motywem" tego oszustwa był zysk finansowy. Szacuje się, że w następstwie użycia tańszego materiału producent zaoszczędzał ok. miliona euro rocznie. 

Mimo przyznania się do oszustwa założyciel firmy utrzymywał podczas przesłuchania, że "protezy nie stanowiły żadnego ryzyka dla zdrowia" i twierdził, że poszkodowane kobiety są "osobami słabymi psychicznie lub też składają skargi tylko po to, by dostać pieniądze". Silikonowe implanty tej firmy zostały wszczepione w samej Francji ok. 30 tysiącom kobiet, w Wielkiej Brytanii ok. 40 tysiącom, a na całym świecie – ok. 400-500 tysiącom. 

We Francji u 20 kobiet z tymi implantami doszło do zachorowań na raka, w tym u 16 kobiet stwierdzono guz złośliwy. Według francuskich instytucji medycznych nie ma jednak związku między zachorowaniami a implantami PIP. Zdaniem francuskiego ministerstwa zdrowia do tej pory nie stwierdzono zwiększonego ryzyka wystąpienia nowotworu u kobiet z wszczepionymi implantami firmy PIP w porównaniu z kobietami, które zdecydowały się na inne protezy.

Udokumentowano jednak przypadki przerwania powłoki w implantach PIP i wycieku żelu, co może prowadzić do stanów zapalnych. .

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH