Federacja: kobietom ogranicza się dostęp do świadczeń medycznych

Odmawianie skierowań na badania prenatalne, przepisywania środków antykoncepcyjnych, trudności z realizacją recepty. - Kobiety wciąż mają ograniczany dostęp do świadczeń medycznych z zakresu zdrowia reprodukcyjnego - alarmuje Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

W poniedziałek (28 maja) przypada Międzynarodowy Dzień Działania na rzecz Zdrowia Kobiet. Został ustanowiony w 1987 r. przez Globalną Sieć Kobiet na rzecz Praw Reprodukcyjnych (WGNRR) i jest obchodzony na całym świecie przez organizacje kobiece, a także organizacje regionalne i międzynarodowe takie jak ONZ czy Światowa Organizacja Zdrowia.

Z tej okazji Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zorganizowała konferencję prasową, podczas której zwróciła uwagę, że Polki wciąż mają trudności z dostępem do świadczeń zdrowotnych z zakresu zdrowia reprodukcyjnego. Jak podkreśliła dyrektorka Federacji Krystyna Kacpura, utrudnianie dostępu do świadczeń to nie tylko naruszanie prawa, ale także nierówne traktowanie ze względu na płeć.

- Niepokoi nas także stosowanie tzw. klauzuli sumienia przez farmaceutów, którzy nie chcą realizować recept na środki antykoncepcyjne - mówiła Kacpura. Według niej jest to szczególnie niepokojące w małych miejscowościach, gdzie jest jedna apteka.

Największy problem pacjentki mają ze zdobyciem i zrealizowaniem recepty na antykoncepcję doraźną. Martyna Zimniewska dyżurująca przy telefonie zaufania prowadzonym przez Federację, podkreśliła, że kobiety muszą pokonać wiele barier w dostępie do usług, które gwarantuje im prawo. Z problemami stykają się kobiety bez względu na wiek i miejsce zamieszkania. Niektóre związane są z ogólną niewydolnością systemu służby zdrowia, a inne spowodowane są ideologizacją środowiska medycznego.

Jak podkreśliła Zimniewska, często pacjentki muszą odwiedzić kilka przychodni, by zdobyć receptę, a w przypadku antykoncepcji doraźnej mają tylko 72 godziny. Informowała też o problemach z legalnym przerwaniem ciąży - wtedy, gdy pozwalają na to przepisy.

Martyna Zimniewska zwróciła uwagę na fakt, że bycie w ciąży utrudnia również uzyskanie innych świadczeń, z ciążą niezwiązanych. Według niej w skrajnych przypadkach prowadzi to do śmierci pacjentki. - Taka sprawa, Z. przeciwko Polsce, toczy się właśnie w Strasburgu - dodała.

Karolina Więckiewicz, prawniczka pracująca w Federacji, podkreśliła, że w Polsce nie ma mechanizmu, który umożliwiłby pacjentkom wyegzekwowanie swoich praw i zmianę postawy lekarza. - Po fakcie dopiero mogą się skarżyć, pójść do sądu, Rzecznika Praw Pacjenta.

Jednak, zdaniem prawnik, w większości przypadków pacjentkom chodzi o to, by otrzymać świadczenie, często w określonym czasie, a nie doprowadzić do ukarania lekarza. - Potrzebna jest powszechna, dostępna dla wszystkich procedura, która działałaby sprawnie i szybko.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH