Ewa Kopacz: sklepy z dopalaczami nie powinny być już nigdy otwarte

Sklepy oferujące dopalacze nie powinny być już nigdy otwarte - podkreśliła minister zdrowia Ewa Kopacz.

– Jeśli uda nam się uchwalić ustawę i to prawo będzie podpisane przez pana prezydenta – w co nie wątpię – to nagle jednego dnia, powiemy: to, co robicie wprowadzając dopalacze na rynek, jest nielegalne i jest karane – powiedziała Kopacz.

Minister zdrowia dodała, że znowelizowana ustawa daje inspektorowi sanitarnemu duże możliwości kontrolne. – Lepiej, żeby się inspektor pomylił co do bezpieczeństwa jakiegoś produktu, niż gdyby miał być zbyt zachowawczy – dodała minister.

Podkreśliła też, że zamknięcie sklepów z dopalaczami było możliwe dopiero w sytuacji, gdy zaistniało uzasadnione podejrzenie, że środki te są szkodliwe dla zdrowia. Dodała też, że ustawa doprecyzowuje istniejące przepisy, gdyż pojawiały się opinie, że nie są one jednoznaczne. Ewa Kopacz zaznaczyła jednocześnie, że zamykanie sklepów z dopalaczami było przeprowadzone zgodnie z obowiązującym prawem.

Sejmowa komisja nadzwyczajna opowiedziała się za rządowym projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który ma m.in. uniemożliwić handel dopalaczami. Tym samym bezprzedmiotowe stają się ustawowe propozycje opozycji.

Rządowy projekt wprowadza przepisy, które zakazują wytwarzania i wprowadzania do obrotu na terenie Polski jakichkolwiek substancji (niezależnie od ich stanu fizycznego i źródła pochodzenia, w tym roślin, grzybów oraz ich części) lub produktów, które mogą być używane jako środki odurzające lub substancje psychotropowe.

W przypadku uzasadnionego podejrzenia, że produkt stwarza zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, inspektor sanitarny będzie mógł wstrzymać jego wytwarzanie lub wprowadzanie do obrotu albo nakazać wycofanie z handlu na okres do 18 miesięcy. W tym czasie prowadzone będą badania dotyczące jego wpływu na zdrowie.

Inspektor dodatkowo będzie mógł nakazać zaprzestanie prowadzenia działalności w obiektach służących wytwarzaniu lub wprowadzaniu podejrzanego produktu do obrotu, czyli np. zamknąć sklep lub hurtownię.

Za złamanie zakazu produkcji i wprowadzania do obrotu produktów, które mogą być używane jak środki odurzające lub substancje psychotropowe, będzie nakładana kara w wysokości od 20 tys. zł do nawet 1 mln zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH