Ewa Kopacz: protestujące pielęgniarki wprowadziły mnie w błąd

Minister zdrowia Ewa Kopacz oświadczyła w niedzielę (20 marca), że przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych podczas negocjacji zapewniały, że nie są przeciwne kontraktom. Tymczasem w niedzielę zaczęły się domagać ich delegalizacji. Rozmowy zostały przerwane.

Ewa Kopacz mówiła na konferencji prasowej, że pielęgniarki z OZZPiP krytykowały umowy cywilno-prawne, twierdząc że zatrudnione w tej formie pielęgniarki mogą być zmuszane do wielogodzinnej pracy, co narazi je na przemęczenie, a pacjentów na niebezpieczeństwo.

Argumentowały też, że niektórzy pracodawcy nie dają pielęgniarkom możliwości wyboru formy zatrudnienia i wymuszają założenie działalności gospodarczej i podpisanie kontraktu.

Według minister, pielęgniarki podkreślały, że nie są przeciwko kontraktom jako takim. - Rozmawialiśmy przede wszystkim o tym, aby panie pielęgniarki (...) nie były przemęczone i żeby nie były zmuszane do pracy ponad normę czasową - dodaje. 

Ewa Kopacz przkonuje, że resort przedkładał propozycje, które mogłyby uchronić pielęgniarki. Informował, w jaki sposób lekarze uniknęli nadmiernego wydłużania czasu pracy w ramach zatrudnienia na kontrakcie. - Mówiliśmy o stałej jedenastogodzinnej przerwie w pracy w ciągu doby - relacjonowała Ewa Kopacz, dodając, że rozmowy przebiegały w bardzo przyjaznej atmosferze.

W niedzielę (20 marca), jak poinformowała, sytuacja się zmieniła. - Dzisiaj nagle okazało się, że nie jest ważne, czy będą zabezpieczenia, (...) okazało się, że ważne jest to, żeby nie było możliwości zatrudniania na kontraktach - tłumaczy minister.

- Z jeszcze większym zdziwieniem przyjęłam dzisiaj informację, że związkowi nie przeszkadza zatrudnienie na umowę kontraktową - pod jednym warunkiem - że podstawowym zatrudnieniem będzie umowa o pracę - dodaje. Dziwi się, że łączenie umowy o pracę i umowy kontraktowej jest dopuszczalne w myśl tego, co mówiły dzisiaj panie reprezentujące związek.

- Przez cztery dni wprowadzano mnie w błąd. Byłam na każde zawołanie pań, rozmawialiśmy długie godziny - podkreśliła minister zdrowia. Zaznaczyła, że możliwość zatrudniania pielęgniarek na podstawie kontraktów istnieje od 1998 r. i w tej formie zatrudnionych jest obecnie ponad 5 tys. pielęgniarek w Polsce. Mówiła także, że kontraktów dla pielęgniarek w szpitalach zdelegalizować nie można, ponieważ wyklucza to wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2005 r.

- Dzisiaj próbowałam paniom powiedzieć, że aby zmienić ten wyrok, trzeba by było albo zmienić konstytucję, albo ponownie iść do Trybunału - mówiła Ewa Kopacz.

Niedzielne (20 marca) negocjacje pielęgniarek z minister Kopacz i wiceministrem Jakubem Szulcem zakończyły się fiaskiem. Przedstawicielki OZZPiP od czwartku (17 marca) okupują sejmową galerię. Zapowiadają kontynuowanie protestu w Sejmie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH