Minister Zdrowia Ewa Kopacz potwierdziła, że rząd chce, aby szpitale, które będą korzystały z ewentualnej pomocy państwa w oddłużeniu, przekształcały się obowiązkowo w spółki. Zdaniem minister, powinny dostać na to rok czasu, a nie dwa lata, jak wcześniej proponowano.

Ewa Kopacz na temat zadłużenia szpitali i możliwych scenariuszy uporania się z tym problemem wypowiadała się w wywiadzie dla Rynku Zdrowia zaraz po objęciu stanowiska ministra zdrowia. – Uważam, że jeśli szpital potrafi wynegocjować dobry kontrakt oparty na solidnym rachunku kosztów, ale jednostka nadal się zadłuża, to albo dyrektor jest do niczego, albo forma funkcjonowania szpitala na tym terenie jest  niewłaściwa. Taka placówka może więc przekształcić się w spółkę z udziałem samorządu – mówiła Rynkowi Zdrowia we wrześniu minionego roku.

Teraz rząd chce nie tylko przyśpieszenia przekształceń szpitali w spółki, ale również zamierza dać krótszy termin na realizację procesu zmian właścicielskich w ochronie zdrowia. Dlaczego?

Pytana o to przez Gazetę Prawną Ewa Kopacz odpowiada: – Nie warto przedłużać w nieskończoność tego procesu. Szpitale, które na mocy ustawy o pomocy publicznej z 2005 r. skorzystały z pomocy finansowej państwa na spłatę swoich długów, w dużej mierze poprawiły swoją sytuację finansową. Część z nich ma jednak problem ze spłatą tzw. starego długu, który powstał przed 2004 r. Im trzeba w szczególności pomóc w uregulowaniu zaległości. Bez udziału państwa nie będą w stanie tego zrobić. A tej pomocy nie uzyskają, dopóki nie zmienią swojej formy prawnej.

Rząd po raz kolejny daje do zrozumienia, że zamierza realizować politykę komercjalizacji ZOZ-ów poprzez ich przekształcanie w spółki prawa handlowego. Z zarządzaniem takimi spółkami wiąże się m.in większa i jasno określona odpowiedzialność za zadłużenie jaką ponoszą menedżerowie kierujący szpitalami.

Pani minister zapowiada, że przekształcenie szpitala w spółkę będzie warunkiem skorzystania z pomocy publicznej i umorzenia 2,7 mld zł długów, jakie mają publiczne ZOZ-y. Te, które tego nie zrobią, mogą zostać zlikwidowane.

Wcześniej, w wywiadzie dla Rynku Zdrowia, Ewa Kopacz mówiła wprost: – Skończmy z nagradzaniem pożyczkami nieudaczników, którzy zadłużają szpitale, a potem wszyscy im współczują.

Według minister Kopacz zostawienie dzisiaj części szpitali w sytuacji, kiedy nie radzą sobie ze swoim zadłużeniem i gdy ich długi są już skupowane przez firmy windykacyjne, grozi likwidacją tych jednostek w niedalekiej przyszłości.

–Taki los może spotkać nawet 160 szpitali – twierdzi pani minister w rozmowie z Gazetą Prawną.

Jej zdaniem, jeżeli prezydent zawetuje ustawę o ZOZ-ach, to placówki te zostaną pozbawione możliwości skorzystania z pomocy finansowej państwa w spłacie części swoich długów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH