Eutanazja w Belgii: zbyt łatwo podjąć decyzję

W niektórych krajach, takich jak Holandia i Belgia, niepokojąco przesuwane są granice eutanazji - twierdzi "Der Spiegel". Tygodnik podaje przykład 43-letniej Belgijki, którą poddano eutanazji, a następnie pobrano od niej narządy do przeszczepienia.

Kobieta domagała się eutanazji rok po tym jak przeszła udar mózgu. Jej stan zdrowia się pogorszył, cierpiała m.in. z powodu zaburzeń widzenia, ale zachowała słuch, mogła się komunikować, była w stanie się poruszać. Po dokonaniu eutanazji pobrano od niej narządy do przeszczepów.

- Nie mam wątpliwości, że w tym przypadku przekroczono dopuszczalne granice - twierdzi w wypowiedzi dla „Der Spiegel” dr Michael de Ridder, specjalista medycyny ratunkowej w Berlinie, autor wydanej w 2010 r. książki „Wie wollen wir sterben? Ein ärztliches Plaedoyer für eine neue Sterbekultur in Zeiten der Hochleistungsmedezin" (Jak chcemy umierać? Postawa lekarza wobec nowej kultury umierania w czasach największego postępu medycyny).

Jego zdaniem, niejasne są motywy takiej eutanazji, zarówno ze strony samej pacjentki, jak lekarzy. Stawia pytania: Czy cierpiała z powod wyjątkowych dolegliwości? Czy wcześniej zaoferowano jej inną pomoc, poza rutynową rehabilitacją? Czy ktokolwiek próbował jej pomóc, zarówno przyjaciele, jak i służby medyczne?

Przypadek Belgijki jest szczególny, gdyż jednocześnie pobrano od niej narządy do przeszczepu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH