Etyk o sprawie Alfiego Evansa: to decyzja zgodna także z nauczaniem Kościoła katolickiego Fot. archiwum

W sprawie Alfiego Evansa zderzają się ograniczona wiedza z nieograniczoną nadzieją - powiedział PAP etyk prof. Paweł Łuków. Zastrzegł, że rozmawiając na ten temat nie powinniśmy oceniać, kto ma władzę nad dzieckiem, bo wtedy z pola widzenia znika dobro chłopca.

Przebywający w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Alfie Evans cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną, która - jak ocenili lekarze - doprowadziła do nieodwracalnych i "katastrofalnych" zmian w mózgu, wykluczających nie tylko powrót do zdrowia, ale jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia.

W poniedziałek wieczorem dziecko zostało odłączone od aparatury podtrzymującej życie. Opiekujący się chłopcem zespół medyczny, który reprezentuje przed sądem interesy chłopca - ocenił, że zmiany w mózgu chłopca pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka". Zgodnie z brytyjskim prawem lekarze występują jako reprezentanci interesów dziecka, które nie zawsze muszą być zbieżne z opinią rodziców. W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców chłopca od decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania go przy życiu i braku zgody na przewiezienie dziecka do Włoch.

Sprawę Alfiego skomentował w rozmowie z PAP bioetyk prof. Paweł Łuków z Uniwersytetu Warszawskiego. - Mamy tu do czynienia ze zderzeniem ograniczonych możliwości medycyny wiedzy z nieograniczoną ludzką nadzieją. Medycyna ma granice, a nadzieja - nie. Czasem trudno powiedzieć, jak te rzeczy należałoby ze sobą pogodzić - powiedział.

Zaznaczył, że laik - analizując sytuację - dopuszczać może wszelkie możliwości, również te najmniej prawdopodobne. Ale ekspert, np. lekarz - już nie. - Rolą lekarza nie jest to, by liczyć na cud, ale by liczyć na wiedzę i umiejętności medyczne. Bo gdyby lekarz miał liczyć na cud, to równie dobrze mógłby nic nie robić. Lekarze po to się uczą latami, po to zdobywają doświadczenia, aby właśnie na ich podstawie dokonywać rozsądnych ocen stanu pacjenta - skomentował.

A w sprawie Alfiego Evansa - powiedział bioetyk - brytyjscy lekarze orzekli, że nie są w stanie zrobić nic, co poprawi stan tego dziecka. I że jedyne, co mogą zrobić, to zminimalizować jego cierpienia. - To decyzja zgodna z poglądami większości ludzi. Także z nauczaniem Kościoła katolickiego. Kościół ten mówi, że kiedy terapia nie przynosi korzyści, a staje się dla chorego ciężarem, wtedy wolno od niej odstąpić, zapewniając pacjentowi jak największy komfort - przypomniał.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.