Ministerstwo Zdrowia chce zakazać sprzedaży elektronicznych papierosów, które robią furorę w całej Europie. Wprowadzenie go popierają posłowie z sejmowej komisji zdrowia.

Elektroniczne papierosy sprzedawane są w Polsce na specjalnych stoiskach w galeriach handlowych. Kosztują od 170 do 440 zł. E-papieros jest alternatywą dla zwykłego papierosa. Sztuczne papierosy nie pozbawiają palaczy przyjemności zaciągania się nikotyną, a nie zawierają substancji smolistych. Wcale jednak nie są dobre dla zdrowia.

– E-papieros może silnie uzależniać. Aplikuje nikotynę o stężeniu kilkakrotnie wyższym niż tradycyjny papieros, a nikt nie potwierdził, że jego działanie jest pomocne w zerwaniu z nałogiem – powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej dr Krzysztof Przewoźniak, socjolog medycyny z Fundacji Promocja Zdrowia.

Także resort zdrowia obawia się, że przyjmowanie niekontrolowanych dawek nikotyny grozi uzależnieniem od tego alkaloidu, a nawet przedawkowaniem.

– Inaczej jest w przypadku bezpiecznych, aptecznych plastrów i gum, które wspomagają wyprowadzanie z uzależnienia - mówi Piotr Olechno, rzecznik ministerstwa.

Z takimi argumentami nie zgadza się Marek Bernet z Njoy Polska, dystrybutor elektronicznych papierosów.

– Próba wprowadzenia zakazu to efekt lobbingu firm tytoniowych i farmaceutycznych, które boją się konkurencji. W sytuacji, gdy dozwolone są tradycyjne papierosy, zakazanie e-papierosa to absurd i zamach na wolność handlu – przekomuje Bernet.

E-papieros, to urządzenie – jak sama nazwa wskazuje – elektroniczne. To mikroprocesor przez przełącznik podciśnieniowy wykrywa przepływ powietrza i aktywuje zasilanie do tzw. atomizera. Atomizer wprowadza mikroskopijne kropelki płynu do przepływającego powietrza przez podgrzanie płynu do temperatury 150-180°C. Tworzy to parę, która jest inhalowana przez użytkownika. Glikol propylenowy powoduje, że płyn tworzy mgiełkę przypominającą wyglądem dym tytoniowy, dodatek gliceryny zwiększa ten efekt. W niektórych modelach e-papierosów mikroprocesor aktywuje również znajdującą się na końcu urządzenia pomarańczową (lub innego koloru) diodę LED symulującą żarzenie się papierosa. Po raz pierwszy idea „bezpiecznego papierosa” pojawiła się przed 60 laty. Nie mogła zmaterializować się z przyczyny technicznych...

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH