Resort zdrowia nie zgadza się na to, by e-papierosy trafiły do sklepów i supermarketów, gdyż nie są dokładnie zbadane.
- Oprócz nikotyny, zwierają inhalatory, których skład nie został jeszcze zbadany, a które mogą być niebezpieczne dla zdrowia – przestrzega wiceminister zdrowia Adam Fronczak.
E-papierosy są reklamowane na stronach internetowych jako papierosy nie zawierające szkodliwych substancji, których używanie może doprowadzić do rzucenia palenia tytoniu.
Fronczak powiedział, że Stany Zjednoczone i Francja rozważają wprowadzenie zakazu e-papierosów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) krytycznie uznała, że jest to produkt niebezpieczny. E-papierosy trafiają na polski rynek z Chin.
Obecnie w parlamencie jest projekt ustawy, dotyczącej e-papierosów. Po pracach w podkomisji ma trafić do dalszego procedowania.
Czytaj więcej: nikotyna | Adam Fronczak | uzależnienie od nikotyny | tytoń | e-papierosy
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala
Natomiast plastry, inhalatory i inne badziewie od Nicorette są bez recepty w każdej aptece.
Wniosek: komu Nicorette dała łapówkę, by wyeliminować z rynku dobry i tani środek dla biedniejszych, rzucajacych palenie?
Pamiętacie fałszywą epidemię grypy sprzed roku ?
Korporacje nie mogą dopuścić do zmniejszenia swoich zysków. A argumentacje "zdrowotne" to czysta hipokryzja.