Dyskusja o in vitro trwa...

Przy okazji prezydenckiej kampanii wyborczej rozgorzała na nowo dyskusja zapłodnieniu in vitro.

Wszystko zaczęło się od deklaracji Bronisława Komorowskiego, który opowiedział się za finansowaniem metody in vitro. Jednak, jego zdaniem, w stosownej ustawie muszą być zapisane kryteria zdrowotne, które „zwiększają szansę na urodzenie zdrowego dziecka”.

Radosław Sikorski stwierdził wówczas, że jest przeciwny eugenicy, czyli selekcji zarodków, tak aby wyeliminować te obciążone wadą genetyczną

Obecna minister zdrowia co do in vitro, stwierdziła w programie TVN24,  że jeśli komuś nie odpowiada metoda in vitro, nie musi z niej korzystać. Innego zdania jest były wiceminister zdrowia, poseł PiS Bolesław Piecha który argumentuje, że in vitro jest w istocie eugeniką.

Zdaniem posła PiS, jeżeli w ten sposób będzie się mówić o in vitro, to będzie to nic innego, jak selekcjonizm. – Czyli gwarancja, że państwo będzie miało z tego dziecka pożytek.

– Ta metoda nie jest obligatoryjna. Jeśli komuś światopoglądowo nie odpowiada, nie musi z niej skorzystać – przekonuje Ewa Kopacz.

Przypomnimy, że dyskusja o in vitro toczy się wśród polityków kolejny rok. Pojawiło się wiele projektów aktów prawnych, z których jedne zupełnie delegalizują tę metodę a inne znowu zakładają jej finansowanie. Ostatnio dwa lewicowe projekty ustaw dotyczących in vitro sejmowa komisja zdrowia skierowała w środę (17 marca) do prac w podkomisji nadzwyczajnej.

Dopuszczenie tworzenia wielu ludzkich zarodków i zamrażania ich oraz finansowanie zapłodnienia pozaustrojowego ze środków NFZ – to główne założenia tych projektów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH