Prokuratura w Radomiu zwolniła dr. Marka Pudełko, dyrektora Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Podczas zorganizowanej konferencji prasowej Pudełko powiedział dziennikarzom, że nie czuje się winny stawianych mu zarzutów.

Dyrektor został zatrzymany kilka dni temu. Usłyszał zarzut oszustwa. Teraz wobec niego prokuratura zastosowała zabezpieczenie w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 150 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Według Marka Pudełko postawiony mu zarzut nie ma charakteru korupcyjnego. Dotyczy wprowadzenia w błąd firmy farmaceutycznej. – W opinii moich prawników wadliwe rozliczanie się z podmiotem gospodarczym nie ma znamion przestępstwa – twierdzi dyrektor.

Poinformował, że w grudniu ub.roku, w związku z zatrzymaniem przez radomską prokuraturę dokumentów przetargowych, sam napisał do śledczych pismo, w którym deklarował, że chce złożyć wyjaśnienia i „porozmawiać o każdym aspekcie, który dotyczy tej sprawy”. – Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Nie czułem się więc związany z całym tym śledztwem – podkreślił.

Dyrektor dodał, że żadna firma nigdy nie poskarżyła się do niego, iż wprowadził ją w błąd. Dodał, że nigdy nie zmienił także decyzji żadnej komisji przetargowej i nigdy nie wpływał na wynik przetargu „prosząc, żeby wygrała ta czy inna firma”. – Nie mam nic do ukrycia i czuję się niewinny – powiedział Pudełko.

Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii został zatrzymany w poniedziałek razem z dwiema innymi osobami w związku z podejrzeniami o korupcję w służbie zdrowia.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu od września 2006 r. prowadzi śledztwo dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych od firmy Johnson&Johnson i innych firm medycznych przez dyrektorów, ordynatorów i innych pracowników ponad 100 szpitali w Polsce. W latach 2001-2006 osoby te miały przyjmować łapówki w wysokości od 500 zł do 200 tys. zł w zamian za „ustawianie” przetargów na zakup sprzętu medycznego. Niektórzy z nich w ramach łapówki mieli finansowane wyjazdy zagraniczne i sympozja naukowe.

W sumie w aferze korupcyjnej w służbie zdrowia zarzuty postawiono ponad 111 osobom z całej Polski, z czego połowa to przedstawiciele firm medycznych dający łapówki, a reszta to osoby przyjmujące korzyści majątkowe za pomoc w ustawianiu przetargów. Podejrzanym w aferze jest także były wiceminister zdrowia Krzysztof Grzegorek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH