W Sejmie drugie czytanie projektów ustaw zdrowotnych, z pomocą których rzadząca koalicja PO-PSL ma zamiar zreformować sytem ochrony zdrowia w Polsce. Opozycja nie pozostawiła suchej nitki na projektach koalicji. Oto relacja z sejmowego posiedzenia...
Lewica zastrzega, że może poprzeć ustawy, ale po wprowadzeniu odpowiedznich poprawek lub popierają tylko część z pakietu przedstawionych ustaw. PO nie zaprzecza, że zgodzi sie na część z tych poprawek. Nie ma co się temu dziwić ponieważ zawetowanie ustawy w obecnym kształcie zapowiedział prezydent. Jeżeli to zrobi, to do obalenia weta koalicji będą potrzebne głosy lewicy.
Marek Balicki, b. minister zdrowia krytycznie, acz w stonowanej formie ocenił projekty ustaw Platformy Obywatelskiej.
– Analiza projektu ustawy o przekształceniu szpitali w spółki prawa handlowego pokazuje że zawarte w niej rozwiązania prowadzą do niekontrolowanej prywatyzacji publicznych szpitali, wynika to m.in. z obligatoryjności i zniesienia większościowego pakietu dla samorządów. Po przekształceniu ważna będzie maksymalizacja zysku, a nie zapewnienie opieki zdrowotnej. Jesteśmy temu przeciwni.
Lewicowa opozycja uważa, że rząd nie przedstawił długofalowej strategii.
– Nieprawada, że pacjenci wszędzie będą mieli taką samą opiekę. W spółkach po wykorzystaniu limitów będzie trzeba pobierać pieniądze od pacjentów. Za kilka lat to grubość portfela będzie decydować o dostępie do leczenia – prorokował z sejmowej mównicy poseł Balicki. – Co zrobić żeby zapobiec kryzysowi? Odstąpić od zasady obligatoryjności, niech decyduje samorząd o tym, czy przekształcić placówkę, wprowadzić
zasadę, że w spółce pakiet większościowy ma państwo albo samorząd... Konieczne jest też zwiększenie finansowania opieki zdrowotnej poprzez stopniowe zwiększanie składki.
Religa poucza
Natomiast również b. minister zdrowia, poseł Zbigniew Religa (PiS) ocenił, w imieniu swojej partii, propozycje ustawowe Platformy Obywatelskiej m.in. jako szkodliwe dla pacjentów. Tłumaczył, że kiedy rządziło jego ugrupowanie rownież rozważano przekształcenie szpitali.
– Zaproponowano nam ustawę o ZOZ-ach. My też liczyliśmy opłacalność przekształcenia w spółki prawa handlowego, ale rozsądek kazał nam iść w stronę spółek użyteczności publicznej. Proponuje nam się ustawę, gdzie państwo przestaje być odpowiedzialne za zdrowie obywateli – mówił w Sejmie.
– Ta ustawa miała by sens, gdyby opracowano sieć szpitali, która byłaby odpowiedzią na pytanie, co jest potrzebne dla państwa czy danego regionu, ale jej nie ma. Wasza ustawa jest niebezpieczna (...).
Nowy Sącz: coraz więcej chorych na gruźlicę
Obecnie Niepubliczne i prywatne zozy nie zadłuzaja sie a publiczne ile mogą bo bedzie oddłuzanie i nikt sie nie martwi/nawet Organ załozycielski/nie mówiac o odpowiedzialności.Konkludując. Propozycja zmiany nie idzie na rekę politykom, dyrektorom, pracownikom a po raz pierwszy pacjentom!!!!!!!!!! i po raz pierwszy oni będą beneficjentami systemu, jak obecnie np. w handlu, i Pacjent-petent nareszcie zamieni sie w Pacjenta-Klienta. Ale polityków to nie interesuje bo nie będzie o co walczyć/głosy wyborców,. Pozostawienie starego systemu daje co 4 lata szanse walki o nowa ,oczywiscie lepszą,ale nie daj Boże poprawna służbe zdrowia.