Dr Ficek prosi prezydenta Francji o ułaskawienie

Krzysztof Ficek, znany specjalista medycyny sportowej, który wielokrotnie był lekarzem reprezentacji Polski w różnych dyscyplinach i leczył najwybitniejszych sportowców, wystąpił do prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego z wnioskiem o ułaskawienie.

Ficek stał się głównym oskarżonym w głośnej sprawie dopingowej litewskiego kolarza Raimondasa Rumsasa i jego żony Edity, których proces rozpoczął się w 25 listopada 2005 r. we francuskim Bonneville. Tamtejszy sąd w styczniu 2006 r. skazał go na 12 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 5 lat za rzekome oferowanie środków dopingujących podczas Tour de France 2002.

W samochodzie należącym do żony kolarza znalezione zostały środki dopingujące oraz specyfikacje lekarskie (wskazówki, jak brać lek; w tym przypadku nie dotyczyły środków zabronionych) wypisane m.in. przez polskiego lekarza.

Krzysztof Ficek nie pojechał na proces. Po konsultacjach z adwokatem wysłał do sądu w Bonneville pisemne wyjaśnienia, w których powtórzył to, co zeznał prokuraturze w Tychach w listopadzie 2003 r., gdy był przesłuchiwany jeszcze w charakterze świadka.

Ficek mówił wówczas PAP, że spotkał się z żoną litewskiego kolarza 28 czerwca 2002 r., a zatem równo na miesiąc przed wybuchem afery. Nie wypisywał żadnych recept na specyfiki, które miała kupić, lecz na jej prośbę sporządził "wykaz leków", które mu okazała i które chciała wywieźć z Polski.

We wtorek (6 marca) Rzeczpospolita poinformowała, że polski lekarz wystąpił do prezydenta Francji o ułaskawienie - na olimpiadę w Londynie chce jechać z oczyszczonym imieniem.

Ficek jest ortopedą, traumatologiem i specjalistą medycyny sportowej. Od 2001 r. do chwili obecnej pracuje w NZOZ Galen - Ortopedia Sp. z o.o. w Bieruniu.

- Dlaczego 10 lat od wyroku zdecydował się Pan prosić prezydenta Sarkozy'ego  o akt łaski? - zapytaliśmy Krzysztofa Ficka.

- Z dwóch powodów. Po pierwsze, chciałem w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec niesprawiedliwości, która mnie wtedy spotkała. Nie popełniłem żadnego przestępstwa. Znalezione przez celników druczki specyfikacji lekarskich dotyczyły środków, które są w Polsce dozwolone i legalne. Ponadto wypisałem je legalnie i oficjalnie w Polsce, a skazał mnie za to francuski sąd. Gdzie jest zatem moja wina?

Dodaje: - Jest jeszcze drugi powód, dla którego ubiegam się o ułaskawienie. Walczę sam o oczyszczenie z zarzutów, polskie państwo nie udzieliło mi żadnej pomocy. Zwracając się z petycją do prezydenta Francji - nota bene Nicolas Sarkozy nie był wtedy prezydentem - chciałem jednocześnie zwrócić uwagę opinii publicznej na rolę naszego państwa wobec obywatela, który znalazł się w trudnej sytuacji.

Jak przekonuje Krzysztof Ficek, nie wyobraża sobie, by inne państwa - na przykład Stany Zjednoczony, Niemcy, Francja, Izrael - wykazywały się bezczynnością, gdy ich obywatel jest sądzony przez sąd innego państwa za czyn, który w tych krajach przestępstwem nie jest, a na dodatek ma miejsce na ich terytorium, nie poza granicami.

- Wydano wobec mnie europejski nakaz aresztowania, mimo że przebywałem w kraju, prowadziłem działalność zawodową i publiczną, nie ukrywałem się. Na żadnym etapie tej sprawy nasze państwo nie wzięło mnie w obronę - stwierdza były lekarz polskich reprezentacji sportowych.

Mówi nam też: - Przez te dziesięć lat broniłem się ciężką pracą. Dziesięć lat to wystarczająca cezura, żeby dowieść swojej wartości jako lekarz i człowiek. Na moje życie zawodowe wyrok nie wpłynął, na osobiste - niestety, tak.

Ciąży na mnie wyrok. Nie chcę się tłumaczyć się przez kolejne 10 lat, że niczego złego nie zrobiłem. Uważam, że stałem się ofiarą próby zdyskredytowania polskiego kolarstwa i kampanii mającej zaostrzyć we Francji prawo antynarkotykowe i antydopingowe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH