Dopalacze wciąż na fali, a wakacje to najlepszy czas dla handlarzy

Substancje psychoaktywne można kupić łatwiej niż alkohol czy papierosy. Tylko w pierwszym kwartale tego roku do szpitali w całej Polsce trafiło 446 osób zatrutych dopalaczami. To trzykrotnie więcej, niż w tym samym czasie ubiegłego roku. Toksykolodzy alarmują: w wakacje takich przypadków może być jeszcze więcej.

"Rozpałka do pieca” czy "dodatek do piasku” - pod takimi nazwami kryją się specyfiki znane jako dopalacze. Niestety, mimo likwidacji miejsc, które prowadziły dystrybucję tych używek, handel kwitnie, a pomysły dilerów jak obejść prawo, zdają się nie mieć końca.

Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiej policji iwyjasnia, że tylko w ciągu ostatnich tygodni w woj. lubuskim zatrzymano osoby związane z handlem dopalaczami i zamknięto kilka sklepów. Tak było w Zielonej Górze, tak było w Międzyrzeczu, gdzie w malutkim lokalnym sklepiku sprzedawca sprzedawał najmłodszym takie specyfiki. - Schodzimy do podziemia, szukamy tych miejsc, gdzie dopalacze są oferowane. Często, pomiędzy zwyczajnymi produktami, a zdarza się, że i miedzy produktami spożywczymi.

Jak informuje podkom. Justyna Ławreszuk, podjęcie pochopnej decyzji o zażyciu dopalaczy może mieć poważne konsekwencje, nie tylko zdrowotne. - W momencie ujawnienia dopalacza, informujemy sąd rodzinny (...). Sąd może zadecydować o skierowaniu dziecka na terapię uzależnień.

Więcej: www.tvp.info 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH