Dopalacze przyczyną morderstwa w szpitalu psychiatrycznym?

Sąd aresztował na trzy miesiące 23-latka, który zakatował na śmierć pacjenta w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu (Kujawsko-Pomorskie).

Mężczyzna ma zarzut pozbawienia życia 57-letniego mężczyzny i usiłowanie zabójstwa pielęgniarki, która próbowała zapobiec nieszczęściu. Grozi mu od ośmiu lat więzienia do dożywocia.

Do tragedii doszło w poniedziałek, 15 grudnia. Przebywający na leczeniu w szpitalu 23-letni student razem z 57-letnim innym pacjentem udał się do palarni. Doszło między nimi do kłótni. Wtedy młodszy mężczyzna zaatakował starszego. Napastnika próbowała uspokoić pielęgniarka. Wtedy 23-latek zaczął ją dusić. Kobietę uratowali zaalarmowani krzykiem ochroniarze.

Skatowany mężczyzna zmarł z powodu wielonarządowych urazów.

23-letni student przebywał na leczeniu w Świeciu od kilku dni. Znalazł się w szpitalu na obserwacji już po raz szósty. Nigdy jednak nie rozpoznano u niego choroby psychicznej. Jak informują lekarze, był hospitalizowany zawsze, gdy stawał się niespokojny, agresywny wobec rodziny i szczególnie pobudzony.

Lekarze nie wykluczają, że przyczyną nagłego ataku furii mężczyzny były dopalacze. Pacjent nie krył, że zażywał tego typu substancje w domu. Szpital pobrał materiał do badania. Krew została przesłana do analizy do laboratorium w Berlinie.

Prokuratura zbada także, czy pracownicy działali zgodnie z procedurami i mogli zapobiec tragedii.

Więcej: bydgoszcz.gazeta.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH