Od kilku dni w Białymstoku działa kolejny sklep z tzw. dopalaczami - alarmuje Gazeta Wyborcza. Właściciel sklepu tłumaczy, że sprzedaje substancje nie są przeznaczone do zażywania, ale... kolekcjonowania

Białostocka Straż Miejska zapowiedziała, że będzie „miała na oku” ten sklep.

– Faktycznie, taki sklep działa. Jest czynny od godz. 12 do 23. Będziemy mieli go na oku – obiecuje Jacek Pietraszewski, rzecznik prasowy straży miejskiej

Natomiast białostocki sanepid mimo dobrych chęci nic nie może zrobić.

– Mamy związane ręce – przekonuje rzecznik prasowy sanepidu Andrzej Jarosz. – Nie wpłynął do nas wniosek o wpisanie do rejestru sklepów żywnościowych nowego sklepu z dopalaczami, nie jest to więc sklep, o którym powinniśmy wiedzieć.

Wszystko przez to, że właściciel sklepu sprzedaje substancje nie do zażywania, a do kolekcjonowania!

– To wszystko do celów kolekcjonerskich. Zażywać nie wolno – wyjaśnia Damian Zwoliński, właściciel sklepu. – No przecież są etykiety, że to niebezpieczne i że w razie połknięcia trzeba iść do lekarza.

Niestety właśnie w taki sposób sprzedawcy dopalaczy wykorzystują luki w prawie.

– Proszę zobaczyć, ładnie opakowane, schludne. Kupuje się to, stawia na półce i już jest początek kolekcji – usiłuje przekonywać właściciel sklepu. – Działam od niedawna, ale trochę udało mi się już tego sprzedać. Wszystkich klientów wylegitymowałem, mieli ukończone 18 lat. Wierzę, że oni te tabletki kolekcjonują, a nie połykają! Po co kolekcjonuje się tabletki? A po co zbiera się znaczki

Niedawno Sejm znowelizował ustawę dotyczącą środków odurzających. Przygotowana nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zakłada m.in. objęcie kontrolą benzylopiperazyny. Na razie nie weszła jednak w życie.

– Czeka na podpis prezydenta - przypomina Bogusława Bukowska, wicedyrektor Krajowego Biura do spraw Przeciwdziałania Narkomanii. – Chociaż niewiele ona zmieni. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że jeżeli część asortymentu zostanie wycofana ze sprzedaży, w to miejsce producenci na pewno wprowadzą nowy, i na pewno nie będzie to bezpieczny towar.

Dystrybutorzy dopalaczy potwierdzają, że jeżeli ustawa wejdzie w życie, to sklepy nie znikną z Polski, a jedynie wycofają te produkty, które zawierają zabronione substancje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH