Dolnośląskie: lekarze oskarżeni ws. śmierci niemowlęcia

Prokuratura Rejonowa w Głogowie oskarżyła dwoje lekarzy o nieumyślne doprowadzenie do śmierci 8-miesięcznej dziewczynki. Lekarzom zarzucono, że nieprzytomne dziecko z objawami wstrząsu septycznego przekazali bez konsultacji anestezjologicznej do transportu w karetce.

O bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i przez to nieumyślne doprowadzenie do śmierci dziecka prokuratura oskarżyła lekarza pediatrę z głogowskiego szpitala Katarzynę L. oraz lekarza z karetki pogotowia Radosława W. - poinformowała w czwartek (2 kwietnia) PAP.

Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w styczniu 2013 r. Na izbę przyjęć szpitala w Głogowie przyjechała matka z chorą dziewczynką. Lekarz pediatra Katarzyna L. prawidłowo zdiagnozowała u dziecka zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i przyjęła je na oddział dziecięcy. Lekarka wezwała następnie karetkę, aby przewieźć dziecko do szpitala specjalistycznego we Wrocławiu, ponieważ z takim rozpoznaniem powinno być właśnie tam leczone.

Karetka została wezwana z przychodni ze Wschowy, z którą głogowski szpital miał wówczas podpisaną umowę na przewóz chorych. - Lekarka nie podjęła działań, aby dziecko przewieźć karetką Pogotowia Ratunkowego z Legnicy, stacjonującą w pobliżu głogowskiego szpitala - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz.

Jak ustalili śledczy, kilka godzin po przyjęciu do głogowskiego szpitala u dziecka wystąpiły niezdiagnozowane objawy wstrząsu septycznego.

- Powinny to skutkować dodatkową konsultacją anestezjologiczną oraz ponowną oceną stanu dziecka do transportu celem wyrównania stanu klinicznego. Należało podłączyć płyny infuzyjne i zabezpieczyć drogi oddechowe poprzez zaintubowanie dziecka, co ułatwiłoby prowadzenie sztucznej wentylacji w przypadku wystąpienia zaburzeń oddechowych i zwiększyło szanse dziecka na przeżycie podczas transportu - powiedziała Łukasiewicz.

Takich konsultacji - jak podkreśla prokuratura - nie wykonano, a lekarz pogotowia ze Wschowy przyjął dziecko do karetki, która miała przewieźć je do Wrocławia. Według prokuratury w karetce stan dziecka pogorszył się. Lekarz zatrzymał karetkę i wezwał pogotowie ratunkowe, które udzieliło pomocy dziecku. Po trzech dniach leczenia na oddziale intensywnej terapii we wrocławskim szpitalu dziewczynka zmarła.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH