Dolnośląskie: ginekolog odpowie za oszustwa wobec pacjentek Prokuratuta: Lekarz pobierał od pacjentek pieniądze za zabiegi, które wykonywał w ramach kontraktu z NFZ. Fot. PTWP (zdj. ilustracyjne)

Blisko 30 pacjentek i NFZ miał naciągnąć wrocławski ginekolog. Lekarz pobierał od pacjentek pieniądze za zabiegi, które wykonywał w ramach kontraktu z NFZ.

Legnicka prokuratura sformułowała już zarzuty w tej sprawie. Wkrótce lekarz będzie musiał się do niech ustosunkować w sądzie.

Lekarz ginekolog Andrzej W. od 1 lipca 2015 roku do 9 czerwca 2016 roku przyjmował pacjentki w poradni ginekologiczno-położniczej w Górze. Placówka znajdowała się przy szpitalu i miała podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na leczenie pacjentek w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Mimo to ginekolog informował kobiety, że pewne zabiegi nie są finansowane przez NFZ, i brał od nich pieniądze. 

Śledczy zebrali dowody na to, że lekarz za drobne zabiegi lub za pobieranie materiału do badań brał od 200 do 450 zł. Część swoich pacjentek wprowadził w błąd co do konieczności natychmiastowego bądź pilnego wykonania niektórych zabiegów, np. biopsji lub innych, co do których w rzeczywistości nie było wskazań medycznych. Za ich wykonanie żądał kwot od 300 do 850 zł, pomimo że takie świadczenie lecznicze było finansowane ze środków publicznych.

Jak podaje Prokuratura Krajowa, akt oskarżenia obejmuje również zarzut niestosowania się do orzeczonego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej w zakresie ginekologii i położnictwa tj. o czyn z art. 244 k. k.

Andrzej W. był uprzednio skazany wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 26 maja 2014 roku za oszustwa i przestępstwa korupcyjne na karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby 5 lat. Sąd orzekł wówczas wobec niego zakaz prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej w zakresie ginekologii i położnictwa na okres 6 lat.

 Przesłuchany w charakterze podejrzanego Andrzej W. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia pozostające w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.

Na poczet przyszłych kar i roszczeń o naprawienie szkody prokurator zabezpieczył mienie Andrzeja W. między innymi przez dokonanie wpisu hipoteki przymusowej na prawie do nieruchomości.

Oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH