- Rozumiem intencję aktu oskarżenia, ale wiele razy wskazywałem podczas przesłuchań w prokuraturze, CBA i ABW na zupełnie błędną interpretację zebranych dowodów i niektórych zeznań - mówił Mirosław G. w sobotę (6 grudnia) przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Proces znanego kardiochirurga toczy się od 29 listopada. Dodał, że w związku z tym nie zgadza się z zarzutami i do żadnego się nie przyznaje. Zadeklarował, że odpowie na wszelkie pytania stron i sądu - ale w późniejszym terminie.

Wobec odmowy składania wyjaśnień przez G., sąd przez całą rozprawę odczytywał jego wyjaśnienia ze śledztwa - oskarżony je potwierdzał. Na pierwszym przesłuchaniu po zatrzymaniu w lutym 2007 r. ten ówczesny ordynator kliniki kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie oświadczył, że w całej swej ponad 20-letniej karierze zawodowej nigdy nie warunkował przeprowadzenia operacji od przyjęcia łapówki.

G. przyznawał zaś, że dostawał „kwiaty, flaszki, obraz”. Przyjmowania pieniędzy odmawiał, choć - jak mówił - zdarzało się, iż pacjenci niekiedy zostawiali koperty z pieniędzmi, ale „były to przypadki niezwykle sporadyczne”. Zapewniał, że koperty te „oddawał na potrzeby szpitala, a kwiaty do szpitalnej kaplicy”. Dodawał też, że „szarpał się” z pacjentami, gdy dawali mu alkohole. - Dowody wdzięczności zdarzają się na całym świecie - tłumaczył śledczym.

Według G., niekorzystne dla niego zeznania świadków wynikają z ich rozgoryczenia, dlatego za pomówienia uznał zeznania tych, których bliscy zmarli po operacjach. Dodawał, że dbając o pacjentów i ich rodzin, zawsze kierował ich do szpitalnego psychologa.

Mobbing to nie ja

Podsądny zaprzeczał, by spowodował śmierć jakiegokolwiek pacjenta. - Wykonałem 600 przeszczepów serca; każdy z nich jest ryzykiem - dodawał lekarz. Przyznawał, że część gazika „nieświadomie pozostawiono” w ciele jednego z pacjentów, który potem zmarł; zaprzeczał też, by miał spowodować śmierć innego pacjenta (śledztwo o spowodowanie przez G. tych zgonów prokuratura umorzyła, co sąd już utrzymał - PAP).

G. powiedział sądowi, że w aktach sprawy nie ma wielu protokołów jego przesłuchań w CBA i ABW - m.in. co do zarzutów rzekomych zabójstw. - Śledztwo w sprawie błędów medycznych toczy się nadal i jego akt nie udostępniono do tej sprawy - wyjaśniła sądowi prok. Agnieszka Tyszkiewicz. - Dr G. nie ma zarzutów w tamtej sprawie - powiedziała dziennikarzom jego adwokat, mec. Magdalena Bentkowska.

W śledztwie G. zapewniał, że nigdy nie uzależniał leczenia od czynności seksualnych. Przyznał, że jego słowa „wolałbym córkę od pieniędzy” - o których mówiła tydzień temu jedna z oskarżonych kobiet - były tylko żartem, mającym służyć rozładowaniu napięcia związanego z operacją ojca tej kobiety.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.