Do komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych trafia coraz więcej spraw Jacek Chojnacki; FOT. PTWP

Powołaniu komisji orzekających o zdarzeniach medycznych towarzyszyło ustanowienie obowiązku ubezpieczeniowego - szpitale miały wykupić polisy, przenoszące obowiązek wypłaty świadczenia na towarzystwo ubezpieczeniowe. W rzeczywistości zdecydowana większość szpitali nie wykupiła takiej polisy - przypomina Jacek Chojnacki, przewodniczący Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Warszawie.

Działalność komisji, z punktu widzenia postawionych im przez ustawodawcę celów, budzi zastrzeżenia.

Komisje miały być antidotum na przewlekłość i wysokie koszty postępowań w sądach cywilnych. Zostały zobowiązane do wydania decyzji o wystąpieniu lub braku zdarzeń niepożądanych w ciągu 4 miesięcy. Pacjent nie musi wpłacać kilku procent wartości odszkodowania, o które się ubiega, by sprawa w ogóle była rozpatrywana - to faktycznie przemawia na korzyść tego rozwiązania.

Dlatego z roku na rok coraz więcej pacjentów szuka sprawiedliwości w komisjach. W 2012 r. w Warszawie były 53 wnioski, dwa lata później - już 135. W 2014 r. roku 30% prowadzonych spraw zakończyło się orzeczeniem korzystnym dla pacjenta. Do tej pory warszawska komisja wydała 243 orzeczenia, a procedowanych jest 260 kolejnych spraw.

Wśród najczęstszych przypadków zgłaszanych przez pacjentów do komisji są zdarzenia związane z zakażeniami szpitalnymi, źle przeprowadzonymi operacjami, dotyczą powikłań po leczeniu lub uszkodzeń ciała. Ok. 10% spraw ma związek ze śmiercią pacjenta.

Komisja nie prowadzi postępowania, jeżeli równolegle toczy się sprawa przed sądem zawodowym lub cywilnym. Tak samo dzieje się, jeżeli komisja stwierdzi, że doszło do szkody i poszkodowany przyjmie od ubezpieczyciela lub lecznicy proponowane odszkodowanie - wtedy musi zrzec się innych roszczeń. Tym samym sprawa ta nie będzie miała dalszego toku, na przykład w sądzie.

Członkowie komisji w toku pracy zauważyli, że są pewne luki w procedurze, które znacznie ograniczają funkcjonowanie komisji. Problemem jest to, że jeżeli np. szpital zaproponuje odszkodowanie niegodne i niewspółmierne do poniesionej winy, to komisja nie może nic z tym zrobić.

W takim przypadku pacjentowi pozostaje ewentualnie dalsze postępowanie już przed sądem cywilnym, a przecież po to zwrócił się on do komisji, by uniknąć procesu sądowego.

Ze względu na braki w składach komisji obecnie mają one też problem z dotrzymaniem 4-miesięcznego terminu na wydanie opinii.

Wypowiedź zanotowana podczas XII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 26-27 października 2016 r.).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH