Białostocki Sąd Rejonowy bezterminowo odroczył w środę (2 lipca) trzeci już proces Jolanty S., lekarki Białostockiego Centrum Onkologii (BCO), oskarżonej o narażenie zdrowia i życia pacjentek w czasie radioterapii w lutym 2001 roku.

Sędzia zdecydował o tym, aby biegły sądowy z zakresu onkologii uzupełnił na podstawie powtórnej analizy kart choroby poparzonych pacjentek opinię, którą wydał już wcześniej. Przypomnijmy: w 2001 roku pięć kobiet poddawanych terapii otrzymało dużo większą dawkę promieniowania od zalecanej. Doznały m.in. poważnych poparzeń. Jedna z poparzonych zmarła w 2003 r. Pozostałe – wygrały ze szpitalem procesy cywilne o odszkodowanie.

W pierwszym procesie sąd rejonowy uniewinnił lekarkę, ale skazał technika na grzywnę. W drugim procesie, po powołaniu nowych biegłych sąd uniewinnił lekarkę i technika, ponieważ uznał, że nie było błędu ludzkiego, a w sytuacji do jakiej doszło zachowanie oskarżonych było prawidłowe i nie można im przypisać nawet niedbalstwa czy lekkomyślności w działaniu.

Sąd przyjął bowiem, że oskarżeni nie mogli przewidzieć, iż po chwilowym zaniku zasilania, doszło do poważnej awarii wysłużonego aparatu do naświetlań. Awarii nie sygnalizowały żadne wskaźniki urządzenia.

W pierwszym i drugim procesie nie brano pod uwagę części dokumentacji dotyczącej leczenia, która odnalazła się dopiero po wydaniu wyroku uniewinniającego oskarżonych. Oskarżona lekarka Jolanta S. argumentowała, że tę dokumentację wręczyła jej dyrektor centrum onkologicznego a wcześniej prawdopodobnie była ona zamknięta w kasie pancernej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH