Ostatnie dyskusje dotyczące ustawy bioetycznej, a szczególnie jej zapisów w sprawie zapłodnienia in vitro nie dotyczą tylko i wyłącznie opozycji, kościoła czy organizacji feministycznych. Okazuje się bowiem, że w samym klubie sejmowym Platformy Obywatelskiej, której poseł jest pomysłodawcą ustawy, zdania na temat proponowanych rozwiązań prawnych są podzielone. Jak poinformował poseł Jarosław Gowin (PO), autor projektu, partia będzie dyskutować jeszcze nad wspólnym stanowiskiem w sprawie zapisów dotyczących in vitro.

- Projekt budzi kontrowersje nawet w samym klubie. Musimy przedyskutować wiele spornych kwestii, by uzgodnić wspólne stanowisko - wyjaśnił poseł Gowin dodając, że w tym celu powołany został specjalny zespół, który rozmawiać ma na temat ustawy.

Pierwsze spotkanie zespołu zaplanowano na wtorkowy wieczór. Gowin podkreślił, że projekt został przygotowany przez niego i jako autor na pewno nie wycofa się z pewnych zapisów.

- Priorytetem dla mnie jest ochrona życia ludzkiego - zaznaczył.

Jak wyjaśnił, najwięcej kontrowersji wśród jego klubowych kolegów budzi to, kto ma mieć dostęp do procedury zapłodnienia in vitro: tylko małżeństwa, czy również pary pozostające w związkach nieformalnych. Gowin uznał, że jest to kwestia do dyskusji. Poinformował, że spory toczą się również o to, do jakiego wieku kobieta może poddawać się zabiegowi. Według Gowina kontrowersyjnymi kwestiami są także zakaz tworzenia zarodków nadliczbowych i selekcji zarodków, przy czym podkreślił, że z tych zapisów na pewno się nie wycofa.

- Jeśli nie uda się dojść do porozumienia, choć zakładam, że wypracujemy wspólne stanowisko, trzeba będzie stworzyć nowy projekt, od nowa - powiedział Gowin. Dodał, że sam uczestniczy w pracach zespołu w charakterze konsultanta i będzie doradzał kolegom. Oni mają na prace nad projektem kilka tygodni, ja zajmowałem się tym tematem przez rok - podkreślił.

Poseł zaznaczył, że sprawy związane z in vitro są jedynie elementem ustawy, która reguluje też szereg innych kwestii bioetycznych.

Szykuje się więc gorąca dyskusja, powiedział „Dziennikowi“ członek zespołu, który ma dyskutować nad ustawą Grzegorz Karpiński.

- Chciałbym zacząć debatę od ustalenia, po co my to w ogóle robimy? Bo jeśli tylko po to, żeby mnożyć zakazy, to ja w ogóle nie chciałbym w czymś takim uczestniczyć. Rozumiem, że chodzi o uregulowanie metody leczenia niepłodności, za którą zapłaci państwo - podkreśla poseł PO. Odebranie prawa do in vitro parom, które nie są małżeństwem, nazywa „tworzeniem fikcji“.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH