Czy ustawa o jawności życia publicznego zagrozi tajemnicy przedsiębiorstwa?  Jesteśmy za przejrzystością, ale nie za ujawnianiem tajemnic przedsiębiorstw. FOT. Steven Depolo/Flickr.com (CC BY 2.0)

Odnoszę wrażenie, że to był trochę głuchy telefon, w takim sensie, że druga strona słucha, co mamy do powiedzenia, ale mówimy różnym językiem w tej samej sprawie - opowiada Krzysztof Kopeć, wiceprezes PZPPF. Czego dotyczy jego opinia?

27 listopada w Kancelarii Premiera odbyły się konsultacje dotyczące projektu ustawy o jawności życia publicznego (jżp). Nieco informacji ze spotkania ujawnił nam Krzysztof Kopeć, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego:

- Odnoszę wrażenie, że to był trochę głuchy telefon, w takim sensie, że druga strona słucha, co mamy do powiedzenia, ale mówimy różnym językiem w tej samej sprawie. Była to trochę dyskusja podobna do poprzedniej, choć jej pozytywną kwestią było uwzględnienie części uwag. Dlatego jest nadzieja, że tak samo stanie się teraz.

Tajne umowy staną się jawne?
- Istotna dla nas sprawa to przejrzystość w postępowaniu administracyjnym dotyczącym m.in. decyzji refundacyjnej, czyli ujawnianie informacji w tych postępowaniach - mówi nasz rozmówca i przypomina, że Fundacja na rzecz Przejrzystości w Życiu Publicznym podnosiła, że decyzje dotyczące podwyższenie ceny nie zawierają uzasadnienia. To jest zgodne z kpa, ale z punktu widzenia przejrzystości może budzić wątpliwości.

 - Z wysoką ostrożnością należy natomiast podejść do kwestii ujawniania tajemnic przedsiębiorców - kwestie rejestracyjne czy miejsce wytwarzania. Tymczasem one też mają być jawne. Jako PZPPF jesteśmy za przejrzystością, ale nie za ujawnianiem tajemnic przedsiębiorstwa, które mogłyby utrudniać albo powodować zakłócenia w konkurencji - mówi wiceprezes Związku.

Również innowacyjni producenci leków widzą zagrożenie w propozycji, by ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej z uwagi na ochronę prywatności osoby fizycznej bądź tajemnicę przedsiębiorcy nie dotyczyło postępowań administracyjnych.

- To oznacza, że w szczególności ujawnieniu jako informacja publiczna podlegać będą w całości i bez ograniczeń decyzje administracyjne wydawane w takich postępowaniach, których załącznikami są przykładowo porozumienia podziału ryzyka. Indywidualne ustalenia każdego z wnioskodawców z ministrem zdrowia w tym zakresie zawierają informacje, które stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa - argumentuje Bogna Cichowska-Duma, prezes ZP Infarma.

Fałszywe sygnały od sygnalistów
Druga sprawa to tzw. sygnaliści. - Taka instytucja to dorobek kultury anglosaskiej. Ich rolą jest informowanie o nieprawidłowościach. Diabeł tkwi jednak w szczegółach - instytucja co do zasady słuszna, może być wykorzystywana niezgodnie z przeznaczeniem.  Możemy sobie wyobrazić, że jeśli ktoś poczuje się zagrożony zwolnieniem z pracy, stanie się sygnalistą - opowiada Krzysztof Kopeć.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH