Częstochowa: skazany lekarz zwlekał z cesarskim cięciem

W częstochowskim Sądzie Rejonowym 14 lipca zapadł wyrok w sprawie ginekologa ze szpitala w Blachowni, który zbyt późno podjął decyzję o cięciu cesarskim, w wyniku czego dziecko zmarło. Nieprawomocnym jeszcze wyrokiem skazany został na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.

Do tragedii doszło w 2007 roku. Ciąża przebiegała prawidłowo. Gdy minął wyznaczony termin porodu, kobieta pojechała do szpitala w podczęstochowskiej Blachowni. Leżącą w szpitalu od trzech tygodni ciężarną kobietę ordynator wypuścił na przepustkę. Dostała gorączki, czuła kłucie w brzuchu. Należało wykonać cesarskie cięcie.

W opinii biegłych, oskarżony zbyt późno podjął decyzję o wykonaniu cesarskiego cięcia. Śmierć była więc skutkiem błędu lekarskiego.

Relacjonując proces lokalne media przytaczają fragment ustanego uzasadnienia wyroku, w którym sędzia stwierdził, że na ławie oskarżonych powinien siedzieć także ordynator oddziału, który dopuścił się błędów (wypuścił pacjentkę na przepustkę, nie zgodził się na jej przewiezienie do innego szpitala).

- Zupełnie nie wiem, dlaczego nie postawiono mu zarzutu - dziwił się sędzia. Nie zgłosił jednak w prokuraturze zawiadomienia o przestępstwie.

- Prokuratura jest zorientowana w sprawie ordynatora, bo dysponuje opinią uniwersytetu medycznego - przekazał nam stanowisko sędziego, który przewodniczył rozprawie, rzecznik prasowy częstochowskich sądów Bogusław Zając. Dodał, że sędzia rozważy ewentualność zawiadomienia prokuratury po uprawomocnieniu się wyroku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH