Za błędne zaordynowanie leków odpowie dwoje częstochowskich kardiologów. Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia w tej sprawie. Lekarzom grozi kara pozbawienia wolności do roku.

W marcu 2006 roku do częstochowskiego szpitala trafił mężczyzna z podejrzeniem zawału serca. Ordynator oddziału kardiologicznego i lekarka rozpoznali u niego dusznicę bolesną. Po dwóch dniach stan pacjenta poprawił się na tyle, że został wypisany do domu z nakazem przyjmowania doustnie zaordynowanych leków. Następnego dnia mężczyzna zmarł. Doniesienie do prokuratury złożyła wdowa.

- Postępowanie trwało długo, bo potrzebna była opinia biegłych - mówi Gazecie Wyborczej rzecznik prokuratury Romuald Basiński. - Wytknęli oni częstochowskim lekarzom błędne zaordynowanie leków. Uznali, że w tak poważnym stanie pacjent powinien dostać dożylnie leki o natychmiastowym działaniu. Tymczasem te, które nakazano mu zażywać, działają dopiero po trzech dniach. Biegli nie określili, czy taki sposób leczenia bezpośrednio przyczynił się do zgonu mężczyzny.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH