Częstochowa: karetka transportowa podstawiona za późno; jest śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie sprawdza czy nie doszło do zaniedbania i czy półtoragodzinne oczekiwanie na transport międzyszpitalny nie przyczyniło się do uszczerbku na zdrowiu pacjenta.

Chodzi o przypadek 62-latka, któremu ostrze elektrycznej piły poważnie uszkodziło lewą dłoń. Mężczyzna czekał od godz. 15.30 do 17 na karetkę, która miała go przewieść z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie do innego specjalistycznego ośrodka - podaje Gazeta Wyborcza.

Pogotowie wyjaśnia, że przy wezwaniu nie zaznaczono, że ma to być tzw. transport na ratunek, pilny, a właśnie według pilności ustala się kolejność wyjazdów.

Szpital na to odpowiada: stacja powinna wiedzieć, że sprawa jest ważna, bo lekarz zniecierpliwiony długim czekaniem prosił pielęgniarkę o telefon na pogotowie z ponagleniem.

Pacjent za późno przybył do specjalistów, którzy mieli uratować obcięty palec.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH