W Częstochowie połączono dwa szpitale, tworząc Wojewódzki Szpital Specjalistyczny. Jeden dysponował nowoczesną aparaturą diagnostyczną, drugi jej nie miał. I z tego stanu rzeczy zrodziły się kłopoty...
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. NMP posiadał nowoczeny sprzęt. Wojewódzki Szpital Zespolony im. prof. W. Orłowskiego jej nie miał. Podpisał więc umowę z prywatną firmą na świadczenie usług z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego i tomografii. Połączona lecznica ma teraz własny zakład diagnostyki obrazowej, a także korzysta z usług zewnętrznej firmy. Ustawa tego zabrania.
Umowa z prywatnym podmiotem jednak obowiązuje. Jeśli zostanie zerwana, firma otrzyma ok. 1 mln zł odszkodowania. Dyrekcja jest więc w szachu. Związki zawodowe przypominają dyrekcji, że nowe, kosztowne urządzenia zarząd województwa kupił z publicznych pieniędzy, a tu trzeba jeszcze płacić zewnętrznej firmie za tomografię 220 zł, za rezonans 530 zł.
Doniesienie do prokuratury złożył w tej sprawie personel zakładu diagnostyki obrazowej, który w ubiegłym roku wykonał aż 8 tys. badań. Pod doniesieniem podpisało się także siedem związków zawodowych. Zawiadomiły o swoich wątpliwościach również wojewodę śląskiego, marszałka i NIK.
Gazeta Wyborcza w Częstochowie omawia opinię Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie. Brzmi następująco: można tu mówić o konkurencji sprzętu szpitalnego i prywatnego. Ostateczną decyzję, co robić, niech podejmie marszałek śląski (województwo jest organem założycielskim dla szpitala).
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie czeka jeszcze na opinie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i zespołu radców prawnych Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.
Więcej: Gazeta Wyborcza
Czytaj więcej: Tomografia komputerowa | rezonans magnetyczny | Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Czętochowie
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel